Edward Martin, pełnomocnik Donalda Trumpa ds. ułaskawień, w rozmowie TV Republika wyraził zaniepokojenie sytuacją polityczną w Polsce. Jego zdaniem mechanizmy, które miały być stosowane wobec prezydenta USA i jego otoczenia, są obecnie widoczne nad Wisłą. Martin wskazał na przypadek Zbigniewa Ziobry, ostrzegając przed zagrożeniem dla wolności i demokracji. "Trumpowi robili to samo. Sowieci byli na waszej ziemi nie tak dawno temu, a to wygląda jak sowiecki komunizm, powrót globalistów" - powiedział.

  • Edward Martin porównał sytuację Donalda Trumpa w USA z wydarzeniami w Polsce.
  • Jego zdaniem, zarówno Trump, jak i Zbigniew Ziobro są ofiarami tzw. "wojny prawnej".
  • Wskazał na podobieństwa między obecnymi wydarzeniami w Polsce a sowieckim komunizmem.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Edward Martin, pełnomocnik ds. ułaskawień prezydenta USA Donalda Trumpa, w rozmowie z TV Republika wyraził swój niepokój wobec aktualnych wydarzeń w Polsce. Jego zdaniem, mechanizmy, które miały być stosowane wobec Donalda Trumpa i jego rodziny w Stanach Zjednoczonych, są obecnie widoczne w polskiej rzeczywistości politycznej.

Martin zwrócił szczególną uwagę na sprawę byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz sytuację polskich dziennikarzy, którzy - jak twierdzi - stają się celem ataków ze strony wymiaru sprawiedliwości i mediów.

"Wojna prawna" - zagrożenie dla wolności

Martin, który od lat angażuje się w pomoc osobom oskarżonym w wyniku tzw. "wojny prawnej", podkreślił, że w Stanach Zjednoczonych środowisko Trumpa doświadczyło podobnych działań. Według niego system, który miał gwarantować rządy prawa, stał się narzędziem do walki politycznej. Pełnomocnik Trumpa przypomniał, że jego zadaniem było odnajdywanie osób, które padły ofiarą takich praktyk i udzielanie im wsparcia.

W jego ocenie, podobne zjawiska można obecnie zaobserwować w Polsce. Martin wskazał, że zarówno Zbigniew Ziobro, jak i polscy dziennikarze są poddawani presji ze strony wymiaru sprawiedliwości, co - według niego - stanowi poważne zagrożenie dla wolności obywatelskich.

Patrzę na to i mówię - Polska miała tego człowieka, prokuratora generalnego, takiego jak Trump - powiedział i dodał, że z perspektywy Amerykanina trudno zaakceptować sytuację, w której "jest atakowany przez media, przez system sądowy i przez Tuska", bo - jak powiedział - "widzieliśmy właśnie jak Trumpowi robili to samo".

Porównanie do czasów sowieckich

W rozmowie pojawiły się także odniesienia historyczne. Martin użył mocnych słów, porównując obecną sytuację do czasów sowieckiego komunizmu. Sowieci byli na waszej ziemi nie tak dawno temu, a to wygląda jak sowiecki komunizm, powrót globalistów - powiedział. Ostrzegł, że powrót takich praktyk może prowadzić do ograniczenia wolności i praw obywatelskich.

Pełnomocnik Trumpa zwrócił uwagę na długofalowe skutki prowadzenia postępowań sądowych przeciwko politykom i dziennikarzom. Jak podkreślił, nie tylko osoby bezpośrednio oskarżone, ale także ich rodziny ponoszą konsekwencje - zarówno finansowe, jak i psychologiczne. Według niego, celem takich działań jest "wymęczenie ludzi" i zniechęcenie ich do aktywności publicznej.

Apel o mobilizację i ostrzeżenie dla obywateli

Na zakończenie rozmowy Edward Martin zaapelował do Polaków o polityczną mobilizację. Jego zdaniem, jedynym sposobem na powstrzymanie niepokojących zjawisk jest aktywne uczestnictwo w wyborach i publiczna debata na temat zagrożeń dla wolności. Ostrzegł, że jeśli podobne działania mogą być wymierzone w polityków wysokiego szczebla, takich jak Trump czy Ziobro, to w przyszłości mogą dotknąć każdego obywatela.

Martin podkreślił również rolę mediów, które - według niego - często przedstawiają nieprawdziwy obraz wydarzeń zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Polsce. Wskazał także na wpływ Unii Europejskiej, która - jego zdaniem - odgrywa istotną rolę w kształtowaniu opinii publicznej.

26 przestępstw Zbigniewa Ziobry

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i prokurator generalny, poseł PiS, który przebywa obecnie w USA, jest podejrzany przez prokuraturę, która zarzuca mu m.in., że jako szef MS kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym. 

Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Pod koniec 2025 r. Sejm zgodził się na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, a prokurator wydał postanowienie o przedstawieniu mu zarzutów w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
W lutym br. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na zastosowanie aresztu wobec byłego szefa MS. Za Ziobrą wydano list gończy, następnie skierowano do sądu wniosek o ENA.