Stany Zjednoczone zawiesiły sankcje na wydobycie, sprzedaż i transport irańskiej ropy naftowej na 60 dni - ogłosił departament finansów USA. Jest to część realizacji wstępnego porozumienia z Iranem.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stroie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Zgodnie z trwającymi, produktywnymi rozmowami w Szwajcarii, Iran zobowiązał się do swobodnego i otwartego tranzytu przez cieśninę Ormuz oraz do wpuszczenia inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) do swojego kraju. W ramach tych działań Ministerstwo Finansów wydało tymczasową, 60-dniową licencję generalną, upoważniającą do produkcji, dostaw i sprzedaży irańskiej ropy naftowej - ogłosił Scott Bessent, sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych.
Zawieszenie sankcji na czas negocjacji nad ostatecznym porozumieniem było jednym z elementów podpisanego w ubiegłym tygodniu wstępnego porozumienia (memorandum of understanding) między USA i Iranem. Licencja obowiązuje do 21 sierpnia.
Licencja pozwala na sprzedaż irańskiej ropy również do USA, lecz nadal zabrania transakcji i eksportu do Korei Północnej, Kuby i okupowanej Ukrainy.
Porozumienie przewiduje też całkowite zniesienie wszelkich sankcji na Iran, lecz dopiero po zawarciu ostatecznego porozumienia i w zamian za konkretne kroki podjęte przez Iran w sprawie programu atomowego.
Podczas konferencji prasowej w miniony czwartek wiceprezydent J.D. Vance przekonywał, że zawieszenie sankcji nie jest istotną korzyścią dla Iranu, bo kraj ten potrafił sprawnie obchodzić restrykcje. Vance twierdził, że na sankcjach korzystały za to Chiny, mogąc kupować irańską ropę po zaniżonych cenach.
Zaprezentowane przez Biały Dom porozumienie przewiduje m.in. natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady, tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową, rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego oraz zniesienia wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu.
Podczas konferencji prasowej kończącej szczyt G7 we francuskim Évian-les-Bains, Donald Trump nie ukrywał, że decyzja o porozumieniu z Iranem była podyktowana przede wszystkim względami gospodarczymi. Choć prezydent Stanów Zjednoczonych zapewnił, że osiągnął "wszystko, co zamierzał osiągnąć", jednocześnie podkreślił, że zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran mogłoby doprowadzić do poważnych perturbacji na światowych rynkach.
Nie chciałem widzieć jednej rzeczy: katastrofy gospodarczej. Gdyby to tak dalej szło, mogłoby się to stać. Wiem tylko, że za każdym razem, gdy rozmawialiśmy o możliwości pokoju, giełda wystrzeliwała jak rakieta. Nigdy nie spadała. (...) Wiecie, giełda jest bardziej błyskotliwa niż ktokolwiek inny, wliczając w to ludzi na tej scenie, oczywiście poza mną - mówił.



