Izraelskie wojsko ogłosiło ustanowienie w Libanie „żółtej linii”, wzorowanej na tej w Strefie Gazy – podaje agencja AFP. Siły Obronne Izraela potwierdziły też przeprowadzenie w ciągu ostatnich 24 godzin ataków na cele libańskiej organizacji terrorystycznej Hezbollah.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
"W ciągu ostatnich 24 godzin izraelskie siły, rozmieszczone na południe od żółtej linii w południowym Libanie, zidentyfikowały terrorystów, którzy naruszyli porozumienia o zawieszeniu broni i zbliżyli się do sił (Izraela) z północnej strony żółtej linii w sposób stanowiący bezpośrednie zagrożenie" - poinformowano w komunikacie, w którym, jak zauważyła AFP, po raz pierwszy wspomniano o "żółtej linii".
"Natychmiast po ich zidentyfikowaniu, w celu wyeliminowania tego zagrożenia, siły powietrzne i wojska lądowe zaatakowały terrorystów w kilku sektorach południowego Libanu" - dodano.
"Żółta linia" odnosi się do linii rozmieszczenia wojsk, która obowiązuje od czwartkowej nocy w związku z zawieszeniem broni - wyjaśnił portal Times of Israel. Ataki były pierwszymi operacjami od czasu wejścia w życie rozejmu - dodał izraelski portal.
"Działania w samoobronie i związane z usuwaniem zagrożeń nie są ograniczone zawieszeniem broni" - oświadczyły Siły Obronne Izraela, dodając, że "nie dopuszczą do wyrządzenia krzywdy obywatelom Izraela i jego żołnierzom oraz podejmą wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia im bezpieczeństwa".
Premier Libanu Nawaf Salam poinformował w sobotę o kolejnym ataku sił izraelskich na francuski kontyngent sił pokojowych ONZ UNIFIL - jeden żołnierz zginął, a trzech zostało rannych. Salam potępił działania Izraela i nakazał natychmiastowe wszczęcie śledztwa w tej sprawie - przekazała agencja Reutera.
Inne zdanie na temat ataku ma francuski prezydent. W swoim oświadczeniu Emmanuel Macron wyraził głębokie współczucie dla rodzin żołnierzy rannych oraz podkreślił wsparcie dla wszystkich zaangażowanych w działania pokojowe w Libanie. "Wszystko wskazuje na to, że za atakiem stoi Hezbollah" - dodał Macron.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że od północy z czwartku na piątek w Libanie będzie obowiązywało 10-dniowe zawieszenie broni. Trump uzgodnił to porozumienie z prezydentem Libanu Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Od 2 marca w izraelskich atakach na Liban zginęły 2294 osoby - przekazało w piątek ministerstwo zdrowia w Bejrucie. Izraelska armia informowała, że zabiła około 1700 bojowników Hezbollahu.


