Nowe propozycje ze strony Stanów Zjednoczonych, mediacje Pakistanu i twarde stanowisko Iranu – sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż daleka jest od stabilizacji. Choć prezydent USA Donald Trump przekonuje, że rozmowy z Teheranem przebiegają pomyślnie, irańscy negocjatorzy nie zamierzają ustępować. Jak zaznaczył wiceszef irańskiego MSZ Said Chatibzade, Teheran nie jest gotowy na nową rundę bezpośrednich rozmów z USA.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak poinformowała irańska Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego, Amerykanie przedstawili swoje sugestie podczas wizyty w Teheranie dowódcy armii pakistańskiej, który pełni rolę mediatora.

Według oficjalnej agencji IRNA, Iran obecnie analizuje propozycje Waszyngtonu i nie udzielił jeszcze odpowiedzi.

Wzbogacony uran

Wiceszef irańskiego MSZ, Said Chatibzade, w rozmowie z Associated Press podkreślił, że Teheran nie jest gotowy na nową rundę bezpośrednich rozmów z USA, ponieważ - jak twierdzi - "Waszyngton nie rezygnuje z maksymalistycznych żądań w kluczowych kwestiach".

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów negocjacji jest kwestia irańskiego programu nuklearnego. Chatibzade stanowczo odrzucił możliwość przekazania Stanom Zjednoczonym wzbogaconego uranu, określając ten warunek jako "nie do przyjęcia".

Tymczasem prezydent USA Donald Trump ogłosił w piątek, że "Amerykanie razem z Irańczykami wydobędą wzbogacony irański uran, który następnie trafi do Stanów Zjednoczonych".

Kiedy druga runda rozmów?

Mimo napięć, kontakt między Waszyngtonem a Teheranem jest utrzymywany. Jednak - jak zaznacza Chatibzade - Iran chce najpierw sfinalizować "porozumienie ramowe" z USA, zanim dojdzie do rozmów twarzą w twarz. Stany Zjednoczone powinny uwzględnić kwestie podnoszone przez Iran, w tym zachodnie sankcje nałożone na ten kraj - podkreśla wiceszef irańskiego MSZ.

Jeszcze w sobotę Donald Trump zapewniał, iż z Iranem toczą się "bardzo dobre rozmowy" oraz że Iran "zgodził się na wszystko", w tym bezterminowe wyrzeknięcie się wzbogacania uranu i wspólne wywiezienie jego zapasów. Jednak rzeczywistość wydaje się znacznie bardziej skomplikowana, a stanowisko Teheranu - niezmiennie twarde.

Na razie nie ustalono terminu ani miejsca kolejnej rundy rozmów USA-Iran. Wiadomo natomiast, że Pakistan odgrywa kluczową rolę jako pośrednik, a stolica tego kraju, Islamabad, była gospodarzem pierwszego spotkania w ubiegły weekend. W czwartek prezydent Trump sugerował, że następna faza negocjacji może odbyć się już w sobotę lub niedzielę, a sam jest gotów polecieć do Pakistanu, jeśli porozumienie będzie gotowe.