Prezydent Ukrainy poinformował, że najnowsze dane wywiadowcze wskazują, że w przygranicznych obszarach Białorusi trwają prace nad budową dróg w kierunku terytorium Ukrainy oraz rozwijaniem pozycji artyleryjskich. Dochodzi do prób przegrupowania się sił rosyjskich. Te ostatnie najprawdopodobniej w celu uzupełnienia braków w personelu. "W tym kontekście staje się coraz jaśniejsze, dlaczego aktywność militarna na Białorusi wzrosła" - napisał Wołodymyr Zełenski.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wydał dzisiaj komunikat po tym, jak naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Ołeksandr Syrski przedstawił mu najnowszy raport. Zełenski podziękował jednostkom, które utrzymują swoje pozycje i odpierają rosyjskie ataki. Zaznaczył, że w kwietniu utrzymuje się "tempo eliminowania okupantów", a Rosjanom nie udaje się przejąć inicjatywy na froncie.
Podzielił się również niedużą częścią nowych informacji wywiadowczych dotyczących sytuacji na Białorusi. "W przygranicznych obszarach Białorusi trwają prace nad budową dróg w kierunku terytorium Ukrainy oraz rozwijaniem pozycji artyleryjskich. Uważamy, że Rosja może ponownie spróbować wciągnąć Białoruś w swoją wojnę. Zleciłem wykorzystanie odpowiednich kanałów, aby ostrzec de facto przywództwo Białorusi o gotowości Ukrainy do obrony swojej ziemi i niepodległości" - napisał Zełenski.
Dodał, że "charakter i konsekwencje niedawnych wydarzeń w Wenezueli powinny służyć jako ostrzeżenie dla białoruskich władz przed popełnieniem błędów".
Również dziś w nagraniu wideo Zełenski kolejny raz powtórzył, że "z powodu wojny w Iranie istnieją zagrożenia dla dostaw broni na Ukrainę". "Dziękuję wszystkim naszym partnerom, którzy są gotowi pomóc i znaleźć sposoby na rozwiązanie tego problemu" - dodał. Można się jednak domyślać, że bynajmniej nie chodziło o wyrażenie poczucia bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych.
W czwartek prezydent USA mówił m.in. korespondentowi RMF FM, że Ameryka jest teraz skupiona przede wszystkim na Iranie. Ukraina idzie naprzód. Szczerze mówiąc, chciałbym, żeby się dogadali. Wielu ludzi ginie w Ukrainie. Zobaczymy, co się wydarzy. Dzieją się tam różne rzeczy. Jesteśmy skoncentrowani teraz bardzo na Iranie, sprawdzając, czy możemy dokończyć to zadanie – powiedział RMF FM prezydent USA.
Zełenski z kolei już w marcu zaznaczał w rozmowie z BBC, że konflikt na Bliskim Wschodzie to prezent dla Putina. "Oprócz cen energii, oznacza wyczerpywanie się rezerw USA i wyczerpywanie się systemów obrony powietrznej". Prezydent Ukrainy uściślił, że chodzi mu głównie o amerykański rakietowy system Patriot. Praktycznie tylko za pomocą tych rakiet Ukraińcy mogą strącać rosyjskie balistyczne rakiety Iskander.
Zastępca Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy Wadym Skibicki powiedział natomiast w rozmowie z "Financial Times", że Rosja przygotowuje się do wiosenno-letniej ofensywy i dąży do zajęcia całego Donbasu do września tego roku.


