Brytyjska policja przekazała nowe informacje w związku z piątkowym zderzeniem dwóch pociągów w okolicy Bedford, około 80 kilometrów na północ od Londynu. Wiadomo już, że ofiara śmiertelna to maszynista jednego ze składów. 9 osób rannych jest w stanie krytycznym.

Wypadek miał miejsce w piątek po godz. 17:15 czasu lokalnego. Zderzyły się pociągi jadące w kierunku londyńskiego dworca St Pancras z Corby i Nottingham. 

Po wypadku pomocy medycznej potrzebowało niemal 90 osób. Dziś policja przekazała, że w szpitalach pozostaje 28 poszkodowanych. 9 z tych osób jest w stanie krytycznym. 

Na razie nie ma informacji dotyczących narodowości osób rannych w zderzeniu pociągów. 

Będzie wiele pytań dotyczących tego, co dokładnie wydarzyło się wczoraj. Chciałbym zapewnić wszystkich, że wyspecjalizowani śledczy z Brytyjskiej Policji Transportowej współpracują z kolegami z Wydziału ds. Badania Wypadków Kolejowych w celu zebrania faktów i ustalenia przebiegu wydarzeń. Są to osoby o ogromnym doświadczeniu, dlatego proszę, abyśmy wszyscy powstrzymali się od spekulacji - zaapelowała na konferencji prasowej Lucy D’Orsi z Brytyjskiej Policji Transportowej. 

"Jego Wysokość jest głęboko zasmucony katastrofą kolejową, do której doszło ⁠w Bedford wczoraj wieczorem. Jest ‌na bieżąco informowany o rozwoju sytuacji" - czytamy w oświadczeniu Pałacu Buckingham, które cytuje Reuters. Jak podkreślono, król Karol III jest myślami z rodziną zmarłego maszynisty i poszkodowanymi w wypadku. 

Ekspert ds. kolejnictwa Philip Haigh ocenił w rozmowie ze Sky News, że podobne zdarzenia to rzadkość, a brytyjska kolej jest jedną z najbezpieczniejszych na świecie.