- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Te liczby muszą zostać obniżone. Trzeba przedstawić nową propozycję. A potem musimy porozmawiać o strukturze dochodów i wydatków, ponieważ możemy wydać tylko tyle pieniędzy, ile faktycznie mamy - podkreślił Merz w rozmowie z dziennikarzami.
Kanclerz Niemiec zaznaczył, że decyzja w sprawie nowego budżetu powinna zapaść jeszcze w tym roku, by umożliwić skuteczne planowanie wydatków całej Wspólnoty. Jednak jego zdaniem obecna propozycja wymaga gruntownych zmian. Berlin nie zamierza zgodzić się na dalsze zadłużanie Unii, a stanowisko to - jak przyznał Merz - podziela wiele innych europejskich stolic.
Nie jest to większość (krajów UE), a musimy osiągnąć jednomyślny wynik. Dlatego zakładam, że w duchu dobrej europejskiej współpracy omówimy dzisiaj tę bardzo kontrowersyjną kwestię, ale zrobimy to w taki sposób, aby w drugiej połowie 2026 roku dojść do wspólnego rozwiązania - powiedział kanclerz.
Już dzień wcześniej Merz zapowiedział, że Niemcy nie poprą zaciągnięcia nowego wspólnego długu przez UE. Jego zdaniem rozmowy o kolejnych wieloletnich ramach finansowych będą jednym z najtrudniejszych wyzwań, przed jakimi stanie Unia w najbliższych miesiącach.