​Noc Kupały, przypadająca w okolicach przesilenia letniego, to w kalendarzu niezwykły moment - zarówno dla przyrody, jak i ludowych tradycji. Podczas najkrótszej nocy w roku zachód i wschód słońca dzieli zaledwie 7 godzin. Dawni Słowianie wierzyli, że Noc Kupały to czas magii i powrotu do korzeni. Czym dla naszych przodków były obchody początku lata i jak wyglądają one dzisiaj?

  • Noc Kupały to dawne święto z okazji letniego przesilenia.
  • Rytuały z ogniem i wodą to tak zwane słowiańskie walentynki.
  • Dawne tradycje i bliskość natury zyskują w Polsce na popularności.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Magia przesilenia letniego i ucieczka przed ciemnością

Dla naszych słowiańskich przodków krótka noc była zjawiskiem fascynującym, dającym nadzieję.

Tej prawdziwie ciemnej nocy jest naprawdę niewiele. To jest w ogóle bardzo ciekawe zjawisko - moment nastania zupełnej ciemności i moment, kiedy ta ciemność zostaje już rozświetlona brzaskiem poranka, jest naprawdę bardzo krótki - mówił w rozmowie z RMF FM dr Damian Kasprzyk z Instytutu Etnologii Uniwersytetu Łódzkiego, przy okazji ubiegłorocznej Nocy Kupały.

Blask słońca niósł radość, ponieważ mrok zawsze wywoływał niepokój.

Nie wiemy, co się dzieje wokół, tracimy orientację, a zatem pojawia się strach. Nasi przodkowie, rolnicy, ale i dzisiejsi rolnicy wiedzą, że światło jest potrzebne do wegetacji, wzrostu. W związku z tym cieszono się, ponieważ zwiastowało to zbiory i ratunek na wypadek głodu - tłumaczył ekspert.

Ogień i woda. "Słowiańskie walentynki"

Z Nocą Kupały wiąże się wiele rytuałów. Zwinni kawalerowie udowadniali swoją odwagę, skacząc nad ogniskami. Z kolei panny tworzyły kwietne wianki i rzucały je na wodę, by poznać kierunek, z którego nadejdzie ich przyszły partner.

Kupałę też postrzega się jako święto związane z wodą i ogniem. Jeśli traktujemy to jako pierwiastki żeński i męski, to możemy też pomyśleć o Kupale jak o "słowiańskich walentynkach" i to też w tej obrzędowości widać - tłumaczyła dr Joanna Malita-Król, badaczka z Uniwersytetu Jagiellońskiego, która o Nocy Kupały w ubiegłym roku rozmawiała z Tomaszem Terlikowskim w Radiu RMF24.

Podczas tego wyjątkowego okresu dominowały dwie postacie boskie.

Z jednej strony mamy boga znanego jako Jaryło, który wiąże się z płodnością i witalnością, ale wiosenną. I mamy Dadźboga, który jest bogiem słonecznym, solarnym, który teraz triumfuje, bo słońce ma największą moc w tej chwili - wskazała ekspertka.

Rodzimowiercy słowiańscy i powrót do natury

Chociaż często Noc Kupały to tylko radosne świętowanie początku lata, dla niektórych ten czas ma wymiar głęboko duchowy.

Dla przedchrześcijańskich Słowian i rodzimowierców słowiańskich momenty graniczne w roku przesilenia były bardzo ważne, bo pokazywały nowe momenty otwarcia - mówiła dr Malita-Król.

Rozmówczyni Tomasza Terlikowskiego podkreśliła: W różnych instytucjach kultury takie świętowanie jest podejmowane, ale świętują także rodzimowiercy słowiańscy, dla których jest to bardzo konkretny moment w cyklu obrzędowym.

Jak się okazuje, rodzimowiercy stanowią w Polsce powiększającą się grupę. Badaczka uściśliła, że "to bezpieczne założenie" i "tak też mówi najnowszy spis powszechny".

Niektórzy badacze mówią nawet o dziesięciu, może kilkunastu tysiącach. Jest to mniejszość w polskim krajobrazie religijnym, która jest coraz bardziej widoczna, która rośnie - mówiła dr Malita-Król.

Jak obchodzi się Noc Kupały? Świętowanie "bez naleciałości religijnych"

Część osób mylnie zakłada, że w czerwcu czczono bóstwo zwane Cupiałem. Dr Kasprzyk rozprawił się z tą teorią: To postać, która się pojawia w literaturze dopiero w XVII wieku. W związku z tym jest wielkie prawdopodobieństwo, że bóstwo o takim imieniu u dawnych Słowian nie istniało.

Niezależnie od mitów, współczesne obchody przyciągają tłumy. To na przykład krakowskie Wianki.

To na pewno jest bardzo szeroki krąg, bo Noc Kupały jest świętowana na różne sposoby. To może być po prostu radosne święto początku lata, bez naleciałości religijnych - zauważyła dr Malita-Król.

Potrzebę uczestnictwa w takich wydarzeniach dr Kasprzyk tłumaczył, jako "hołd oddawany pewnym procesom naturalnym, od których dzisiaj się nie tyle odżegnaliśmy, ile po prostu straciliśmy z nimi kontakt".

Ci, którzy żyli nad Wisłą przed rozpowszechnianiem tutaj chrześcijaństwa, również wierzyli i również mieli swoich bogów - mówił dr Kasprzyk.

Podobne zdanie wyraziła również dr Malita-Król: Nie tylko u rodzimowierców słowiańskich widać chęć powrotu do tego, co było dawniej, do bliskości z naturą, do świętowania zgodnie z porami roku. Współczesnych pogańskich ścieżek jest więcej.

Noc Kupały a Noc Świętojańska. Czym się różnią?

Noc Kupały i Noc Świętojańska często są ze sobą mylone. W rzeczywistości to dwa różne, choć historycznie ze sobą splątane święta. Noc Kupały to słowiańskie święto ognia i wody, słońca i księżyca, a także miłości i płodności. Jest związane z cyklem astronomicznym i przypada w okolicach najkrótszej nocy w roku, czyli przesilenia letniego (najczęściej 20, 21 lub 22 czerwca).

Tymczasem Noc Świętojańska to odpowiedź Kościoła katolickiego na te rytuały. Przypada w stałej dacie - z 23 na 24 czerwca. To wigilia narodzin św. Jana Chrzciciela.

Główna różnica polega więc na rodowodzie i dacie. Noc Kupały to żywiołowe święto Słowian dyktowane przez naturę, podczas gdy Noc Świętojańska stanowiła próbę "oswojenia" przez chrześcijaństwo dawnych wierzeń. Ostatecznie doprowadziło to do fascynującego wymieszania się obu tradycji w postaci podobnych zwyczajów, takich jak puszczanie wianków na wodę czy palenie ognia.