​Niemiecki wywiad (BND) przez lata podsłuchiwał Baracka Obamę w czasie, gdy był on prezydentem Stanów Zjednoczonych - poinformował niemiecki tygodnik "Die Zeit". Polityk miał być podsłuchiwany na pokładzie samolotu Air Force One bez wiedzy ówczesnej kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl.

Media: Niemiecki wywiad podsłuchiwał Baracka Obamę

Jak ustalił "Die Zeit", niemiecki wywiad przechwytywał treść rozmów amerykańskiego przywódcy prowadzonych z pokładu prezydenckiego samolotu Air Force One. Było to możliwe, gdyż szyfrowanie komunikacji samolotu nie było szczelne. Amerykańscy technicy korzystali z kilkunastu częstotliwości, które znał niemiecki wywiad.

Zgodnie z relacją niemieckiego tygodnika podsłuchiwanie Obamy zakończyło się w 2014 roku, gdy Urząd Kanclerski nakazał wywiadowi, by zakończył podsłuchiwanie Air Force One. Obama funkcję prezydenta Stanów Zjednoczonych pełnił od 2009 do 2017 roku. 

"Transkrypcje połączeń Obamy przechowywano w jednej teczce"

"Die Zeit" pisze także, że nie jest jasne, kiedy niemieckie służby zaczęły podsłuchiwać Obamę. Nie wiadomo także, czy nie podsłuchiwano jego poprzednika, George’a W. Busha

Jak czytamy w publikacji niemieckiego tygodnika, transkrypcje połączeń Obamy przechowywano w jednym egzemplarzu w specjalnej teczce. Dostęp do niej miała wyłącznie wąska grupa w kierownictwie BND, w tym szef tej instytucji i jego zastępcy. Po lekturze dokumenty były niszczone, a wnioski trafiały do ogólnych wywiadowczych ocen na temat USA, przekazywanych m.in. do Urzędu Kanclerskiego.

Merkel: Inwigilacja wśród przyjaciół jest niedopuszczalna

Według ustaleń tygodnika Angela Merkel nie była poinformowana o podsłuchiwaniu Obamy. Operacja była politycznie drażliwa. Gdy w 2013 roku "Der Spiegel" ujawnił, że amerykańska agencja wywiadowcza NSA przez lata podsłuchiwała telefon Merkel, kanclerka oświadczyła, że "inwigilacja wśród przyjaciół jest niedopuszczalna". W wąskim gronie porównywała to do działań Stasi, czyli tajnej policji politycznej działającej w NRD.

Z kolei w 2014 roku dziennik "Sueddeutsche Zeitung" poinformował, że niemieckie służby podsłuchiwały ówczesną szefową dyplomacji USA Hillary Clinton. Według "Die Zeit" szef kancelarii Merkel w tym czasie, Peter Altmaier, zarządził zaprzestanie tej praktyki. Biuro Merkel i BND nie odpowiedziały na pytania na prośbę "Die Zeit" o komentarz.