Wybory w Koalicji Obywatelskiej odbędą się 8 marca. 14 dni później może zostać przeprowadzona ewentualna druga tura. Wiadomo już, że w wyborach na szefa regionu wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska zmierzy się na Dolnym Śląsku z wiceministrem rozwoju Michałem Jarosem. O przywództwo w Wielkopolsce powalczą natomiast wiceszef MSZ Marcin Bosacki i poseł Jarosław Urbaniak. O Podkarpacie walczyć będą ze sobą m.in. posłowie Joanna Frydrych i Paweł Kowal. Jak jest w innych regionach?

  • Najnowsze wiadomości z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Termin zgłaszania się kandydatów na szefów regionów i powiatów Koalicji Obywatelskiej minął w piątek o godz. 18. Obecnie trwa weryfikacja zgłoszeń, więc ostateczna lista wszystkich kandydatów nie jest jeszcze znana, ujawniono część nazwisk. Wybory zostaną przeprowadzone 8 marca, a po dwóch tygodniach odbędzie się ewentualna druga tura. Są to pierwsze wybory struktur po tym jak w październiku ubiegłego roku Platforma Obywatelska połączyła się - pod szyldem KO - z Nowoczesną i Inicjatywą Polska.

Zacięta walka szykuje się w województwie lubuskim

Dotychczasowy szef regionu, poseł Waldemar Sługocki będzie miał dwoje rywali: posłankę Elżbietę Polak i lubuskiego wojewodę Marka Cebulę. Polak powiedziała, że zarówno ona, jak i Cebula są za zmianą. Obecny szef jest na czele regionu już dziesięć lat. My jesteśmy za większą otwartością. W moim programie mam włączenie wszystkich, bez względu na płeć, wiek, wyznanie. A obecny szef wypowiedział się gdzieś, że jestem za stara, co jest przejawem dyskryminacji - zaznaczyła posłanka.

Sługocki ocenił natomiast, że "mądra, rozsądna konkurencja jest czymś pożądanym pod warunkiem, że nie będzie destrukcyjna dla KO, że będzie autentycznym sporem merytorycznym, a nie osobistymi wycieczkami". Potrzeba zmiany, nowej energii? Ja jestem najmłodszym i zarazem najbardziej doświadczonym kandydatem - dodał. Zwrócił uwagę, że Koalicja Obywatelska nigdy nie była w regionie tak silna, jak teraz. W 2023 i 2024 r. PO osiągnęła najlepszy wynik wyborczy w historii formacji w woj. lubuskim. Mamy 9 starostów na 12, po raz pierwszy mamy prezydenta Zielonej Góry, mamy większość Rady Miasta, marszałka, dwóch wicemarszałków i przewodniczącą sejmiku woj. lubuskiego. Cieszę się, że będę miał kontrkandydatów, ale rozmawiajmy o faktach - stwierdził Sługocki.

Bitwa o "bastion PiS", czyli o Podkarpacie

O potrzebie zmiany mówią też kandydaci na Podkarpaciu. Zmierzą się tam: posłanka Joanna Frydrych, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych i Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal, wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski i przedsiębiorca Wiesław Krystecki. Dotychczasowy szef regionu Zdzisław Gawlik ma nie kandydować. Frydrych podkreśla, że w regionie potrzebna jest zmiana stylu zarządzania. Najważniejsze jest teraz wygranie wyborów parlamentarnych w 2027 r., przejęcie sejmiku województwa podkarpackiego, gdzie większość ma PiS. Region wymaga dużo pracy u podstaw, jeśli chodzi o zbudowanie struktur - wskazała.
Podobne wyzwania widzi Paweł Kowal. Koalicja Obywatelska potrzebuje wyraźnie zarysować swój plan przejęcia władzy w sejmiku podkarpackim, otwarcie zmierzyć się z dominacją PiS-u, poszerzyć szeregi i spektrum członków. Koniec z uznawaniem, że to jest województwo PiS-owskie - powiedział. 

Jeden z polityków KO przyznał że będzie to ciekawe współzawodnictwo. Frydrych jest pracowita, a Kowal jest widoczny. Frydrych może jednak nadrobić tę różnicę, którą widzimy, bo ona jest wśród ludzi – ocenił.

Kto na czele regionalnych struktur KO w Lubelskiem?

W woj. lubelskim rywalizacja rozegra się pomiędzy europosłanką Martą Wcisło a posłem Michałem Krawczykiem. O reelekcję nie będzie się starał obecny szef regionu Stanisław Żmijan. Kandyduję, żeby zbudować silną strukturę, poprawić wyniki wyborcze w najtrudniejszym regionie w Polsce, kandyduję, by walczyć z kłamstwem i obłudą PiS-u - powiedziała Wcisło. Zarówno ona, jak i Krawczyk mówią, że uzyskali poparcie swoich kandydatur od premiera.

Bój o Dolny Śląsk

Na Dolnym Śląsku w szranki stanie dwoje kandydatów: wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska oraz wiceminister rozwoju i technologii, poseł KO i obecny szef regionu Michał Jaros. Jaros powiedział, że w swojej kampanii chce przypomnieć działaczom KO, co udało się osiągnąć przez ostatnie cztery lata, odkąd kieruje regionem. Zaznaczył, że stawia na trzy sprawy: ludzi, program i skuteczność, którą - jego zdaniem - wielokrotnie pokazał w kampaniach wyborczych. Jak ocenił, nie sądzi, by premier namaścił któregoś z kandydatów. Wielichowska po ogłoszeniu startu napisała w mediach społecznościowych: "Potrzebujemy nowego impulsu, większej energii i większej wiary w sprawczość". Wymieniła też priorytety: "Po pierwsze - ludzie, po drugie - solidarność, po trzecie - zwycięstwo w 2027 roku". Kilka godzin wcześniej zamieściła zdjęcie ze spotkania z premierem.

Gra o tron w Wielkopolsce

W Wielkopolsce zmierzą się wiceszef MSZ, poseł Marcin Bosacki i poseł Jarosław Urbaniak. Dotychczasowy szef regionu Rafał Grupiński nie stanie do rywalizacji. Urbaniak podkreślił, że zależy mu na większej roli struktur powiatowych i działaczy samorządowych KO w regionie. Jako chłopak z prowincji będę dbał o prowincję - powiedział. W ubiegłym roku  Bosacki mówił w TVP3 Poznań, że potrzebna jest nowa energia i nowe przywództwo w Wielkopolsce. Wielkopolską rządzą ci, którzy 25 lat temu zakładali wielkopolską Platformę. Teraz jest czas na osoby młodsze, bardziej dynamiczne i myślące w sposób bardziej profesjonalny, jak powinna się komunikować wielka partia polityczna - stwierdził.

Jak będzie na Opolszczyźnie?

Do rywalizacji na szefa opolskiej Koalicji Obywatelskiej przystąpią poseł Tomasz Kostuś oraz członek zarządu województwa opolskiego Robert Węgrzyn. Węgrzyna poparli m.in. minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak i Andrzej Buła, obecny szef regionu. Kostuś przyznał, że jego kontrkandydat ma poparcie prawie całego establishmentu Koalicji Obywatelskiej, co - jak zaznaczył - nie zniechęciło go, tylko zmotywowało do dalszej pracy. Do startu zmobilizowali mnie działacze, niefunkcyjni członkowie KO - powiedział. Wskazał, że celem nadrzędnym dla partii jest przygotowanie do wyborów parlamentarnych w 2027 roku, a do tego - jego zdaniem - potrzebne są zmiany organizacyjne, programowe i mentalne w KO.

Podlasie, Małopolska, Pomorze

W wielu regionach o przywództwo ubiegają się dotychczasowi szefowie. Tak będzie m.in. na Podlasiu, gdzie o reelekcję stara się poseł KO Krzysztof Truskolaski, syn prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego. Kandydat zapowiedział, że mimo braku rywali od poniedziałku będzie prowadzić kampanię w powiatach.

W Małopolsce jedynym kandydatem ma być obecny szef regionu, prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, mimo że w Krakowie trwa zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania go z urzędu. Zwolennicy referendum zarzucają mu m.in. zadłużenie miasta, "kolesiostwo" i sprawowanie funkcji w sposób niegodny. Jeden z małopolskich polityków zwraca uwagę, że debata w KO, kto powinien zostać szefem regionu, zostałaby odebrana jako osłabienie Miszalskiego.

Bez zmiany będzie też na Pomorzu. W piątek posłanka KO Agnieszka Pomaska ogłosiła, że nie będzie kandydować i wesprze w wyborach obecnego szefa pomorskiej KO, marszałka województwa pomorskiego Mieczysława Struka. W wyborach ponad cztery lata temu Pomaska przegrała ze Strukiem, mimo poparcia Tuska. W pozostałych regionach obecni przewodniczący prawdopodobnie też nie będą mieć konkurencji.

W KO chodzą słuchy, że premier oficjalnie nie udzieli poparcia żadnemu kandydatowi w regionach. 8 marca odbędą się też wybory na przewodniczącego KO. Zgłosił się tylko jeden kandydat, obecny lider ugrupowania Donald Tusk. Wybory na szefa KO, przewodniczących powiatów i regionów będą przeprowadzone w formie tradycyjnej - członkowie KO będą głosować w wyznaczonych miejscach wrzucając do urn karty do głosowania.