Nowe badania rzucają kolejne światło na jedną z najbardziej tajemniczych chrześcijańskich relikwii - Całun Turyński. Naukowcy wykryli na nim ślady DNA pochodzące od szerokiego spektrum organizmów - od ludzi, przez zwierzęta, aż po rośliny. Odkrycie to jeszcze bardziej komplikuje pytanie o prawdziwe pochodzenie płótna, które według tradycji miało okrywać ciało Jezusa po ukrzyżowaniu.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Najnowsze badania opisał portal New Scientist.

Relikwia o długości 4,4 metra i szerokości 1,1 metra od wieków budzi emocje. Po raz pierwszy udokumentowano jej obecność we Francji w XIV wieku, a od niemal 500 lat przechowywana jest w Turynie we Włoszech.

Przełomowe badania przeprowadzono już w 1988 roku. Wówczas datowanie radiowęglowe wskazało, że całun powstał między 1260 a 1390 rokiem, co wyklucza jego związek z czasami Jezusa. Choć część badaczy nadal kwestionuje te wyniki, większość środowiska naukowego uznaje je za wiarygodne.

Do sprawy wrócił zespół kierowany przez włoskiego naukowca Gianniego Barcaccię. Analizując próbki pobrane jeszcze w 1978 roku, badacze odkryli ogromną różnorodność DNA - zarówno średniowiecznego, jak i współczesnego.

Na całunie zidentyfikowano materiał genetyczny m.in. kotów, psów, kur, bydła, kóz, owiec, świń i koni, a także dzikich zwierząt, takich jak jelenie czy króliki. Co więcej, wykryto również ślady ryb oraz organizmów morskich, a także owadów i pajęczaków, w tym roztoczy i kleszczy.

Nie mniej zaskakujące są wyniki dotyczące roślin. Na płótnie znaleziono DNA m.in. marchwi, pszenicy, a także papryki, pomidorów i ziemniaków - roślin, które trafiły do Europy dopiero po odkryciach geograficznych.

Tropy prowadzą do Indii

Naukowcy podkreślają, że nie są w stanie ustalić, kiedy dokładnie doszło do zanieczyszczenia materiału tymi śladami. Pewne jest natomiast, że całun był wielokrotnie dotykany przez ludzi - odnaleziono DNA wielu osób, w tym także badaczy analizujących relikwię w XX wieku. To praktycznie uniemożliwia identyfikację pierwotnego materiału genetycznego.

Co ciekawe, niemal 40 procent ludzkiego DNA przypisano do linii genetycznych pochodzących z Indii. Zdaniem badaczy może to sugerować, że tkanina została wyprodukowana w Dolinie Indusu i sprowadzona przez Rzymian.

Nie wszyscy eksperci są jednak przekonani do tej teorii. Część naukowców podtrzymuje stanowisko, że całun powstał w średniowiecznej Francji i nie ma podstaw, by łączyć go z Indiami.

Jak podkreślają badacze, historia samej relikwii - niezależnie od jej legendarnego pochodzenia - pozostaje fascynująca i być może bardziej interesująca niż próby potwierdzenia jej biblijnego rodowodu.