Choroby serca związane z podwyższonym poziomem cholesterolu pozostają najczęstszą przyczyną zgonów na świecie. Mimo szerokiego wachlarza dostępnych terapii, wielu pacjentów wciąż nie osiąga bezpiecznych poziomów cholesterolu lub nie toleruje skutków ubocznych obecnych leków. Najnowsze badania naukowców z University of California San Diego School of Medicine mogą być w tej sprawie przełomem. Tłumaczą mechanizmy prowadzące do utrzymującego się wysokiego poziomu "złego" cholesterolu LDL i wskazują na potencjalnie przełomowy lek, który może odmienić leczenie tej choroby. Wyniki opublikowano w najnowszym numerze czasopisma "Nature".

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Wątroba odgrywa kluczową rolę w oczyszczaniu krwi z cholesterolu. Proces ten odbywa się za pośrednictwem receptorów LDL, które wychwytują cząsteczki cholesterolu i umożliwiają ich rozkład. Im więcej takich receptorów na powierzchni komórek wątroby, tym skuteczniejsze usuwanie LDL z krwiobiegu. Obecnie stosowane leki, takie jak statyny czy inhibitory białka PCSK9, działają właśnie poprzez zwiększanie liczby tych receptorów.

Nowe badania pokazują jednak nieznany wcześniej mechanizm, który stopniowo osłabia zdolność wątroby do oczyszczania krwi z cholesterolu. Okazuje się, że dieta bogata w cholesterol aktywuje białko o nazwie Ral, które prowadzi do zmniejszenia liczby receptorów LDL na powierzchni komórek wątroby. Im silniej aktywowane jest białko Ral, tym mniej receptorów pozostaje, a poziom cholesterolu we krwi rośnie.

Badacze zidentyfikowali również enzym o nazwie katepsyna A (CTSA), który odgrywa centralną rolę w tym procesie. Blokowanie działania CTSA z pomocą specjalnego inhibitora pozwoliło ustabilizować liczbę receptorów LDL i znacząco obniżyć poziom cholesterolu LDL u myszy laboratoryjnych. To odkrycie może otworzyć zupełnie nową ścieżkę terapeutyczną, niezależną od mechanizmów wykorzystywanych przez obecnie dostępne leki.

"Wciąż istnieje ogromna potrzeba opracowania nowych metod obniżania poziomu cholesterolu, ponieważ niektórzy pacjenci nie osiągają bezpiecznych wartości nawet przy stosowaniu dostępnych leków" - podkreśla prof. Alan Saltiel, kierownik zespołu badawczego. "Odkryta przez nas ścieżka jest całkowicie odrębna od tych, które są celem obecnych terapii, co daje szansę na uzupełnienie istniejących opcji leczenia" - dodaje.

Przełom w leczeniu chorób serca

Co istotne, inhibitor CTSA, który wykazał skuteczność w badaniach przedklinicznych, przeszedł już pierwszą fazę badań klinicznych pod kątem leczenia niewydolności serca. Choć ostatecznie prace nad tym wskazaniem zostały przerwane, lek został uznany za bezpieczny dla ludzi. Oznacza to, że może być niemal natychmiast przetestowany w kolejnej fazie badań klinicznych, tym razem jako potencjalny środek obniżający poziom cholesterolu.

"To wyjątkowa sytuacja - mamy już eksperymentalny lek, który przeszedł testy bezpieczeństwa u ludzi" - mówi prof. Saltiel. "Liczymy, że uda się szybko rozpocząć badania kliniczne, które potwierdzą skuteczność tego podejścia i umożliwią wprowadzenie nowej terapii dla pacjentów, którzy nie reagują na obecne leczenie".

Odkrycie zespołu naukowców z San Diego może mieć ogromne znaczenie dla milionów osób na całym świecie zmagających się z hipercholesterolemią. Nowy mechanizm działania leku daje nadzieję na skuteczniejsze i lepiej tolerowane terapie, zwłaszcza dla tych pacjentów, którzy nie uzyskują zadowalających efektów przy stosowaniu statyn lub innych dostępnych preparatów. 

W projekcie uczestniczyli również naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, University of Texas Health Science Center w San Antonio oraz University of Utah.