Bardzo złe wiadomości dla Rosjan. Ceny benzyny w Rosji gwałtownie wzrosły – według najnowszych danych Rosstatu, tempo podwyżek jest najwyższe od dwóch dekad. W obliczu gwałtownego wzrostu cen paliw i niedoborów na rynku wewnętrznym, Rosja oficjalnie poprosiła Kazachstan o sprzedaż 50 tysięcy ton benzyny. Moskiewska rafineria naftowa, jedna z kluczowych instalacji paliwowych w Rosji, została wyłączona z eksploatacji po serii ukraińskich ataków dronów. Rosyjski przewoźnik Azimut poinformował o krytycznym niedoborze paliwa lotniczego na krajowym rynku.

  • Ceny benzyny w Rosji gwałtownie wzrosły. 
  • Kryzys paliwowy obejmuje 60 regionów. 
  • Moskiewska rafineria została wyłączona po atakach dronów i nie wznowi działalności do końca roku. 
  • Rosyjskie linie lotnicze Azimut ogłosiły krytyczną sytuację z dostępnością paliwa lotniczego, co może prowadzić do opóźnień i odwołań lotów.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Benzyna w górę

Według oficjalnych danych opublikowanych przez Rosstat, w czerwcu 2026 roku ceny benzyny w Rosji wzrosły o 4,2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. To największy miesięczny wzrost od 2006 roku, a w ujęciu rocznym ceny są wyższe aż o 18 proc. Tak gwałtowny skok nie był notowany od ponad 20 lat - podaje agencja Bloomberga. Kryzys paliwowy dotknął już 60 regionów kraju.

Eksperci wskazują na kilka czynników, które wpłynęły na obecną sytuację na rynku paliw. Przede wszystkim rosnące koszty produkcji i logistyki, a także ograniczenia eksportowe nałożone przez władze w celu stabilizacji rynku wewnętrznego. Dodatkowo, presja inflacyjna oraz osłabienie rubla sprawiają, że ceny paliw rosną szybciej niż w poprzednich latach.

Wzrost cen benzyny wywołał niezadowolenie wśród kierowców i przedsiębiorców. Wielu z nich obawia się, że podwyżki przełożą się na wzrost cen transportu i towarów, co dodatkowo pogłębi presję inflacyjną w kraju. 

Ministerstwo Energii Rosji zapowiedziało monitorowanie sytuacji i ewentualne wprowadzenie dodatkowych regulacji mających na celu stabilizację rynku paliw. Władze nie wykluczają także interwencji na rynku hurtowym oraz dalszych ograniczeń eksportowych, jeśli ceny będą nadal rosły.

Kazachstan na ratunek?

Według informacji Reutersa, rosyjskie władze zwróciły się do Kazachstanu z prośbą o pilną sprzedaż 50 tysięcy ton benzyny.

W porównaniu z Rosją Kazachstan jest stosunkowo małym producentem paliw, a źródła branżowe podają, że dostawy prawdopodobnie nie będą znaczące.

Dodatkowo, choć Kazachstan dysponuje obecnie nadwyżką benzyny, prace konserwacyjne w rafinerii w Atyrau od 26 czerwca do 20 lipca zmniejszą dostępne rezerwy - podaje agencja Reutera.

Rafineria Moskiewska nie działa i prędko nie wznowi produkcji

Moskiewska rafineria naftowa, jedna z kluczowych instalacji paliwowych w Rosji, została wyłączona z eksploatacji po serii ataków dronów. Według agencji Reutera, zakład nie wznowi działalności co najmniej do końca 2026 roku, co może dodatkowo pogłębić kryzys paliwowy w kraju.

Zakład, należący do spółki Gazprom Nieft, był celem kilku uderzeń w ostatnich miesiącach.

Moskiewska rafineria jest jednym z najważniejszych zakładów przetwórczych w Rosji, odpowiadającym za znaczną część zaopatrzenia stolicy i regionu w paliwa. Jej wyłączenie z eksploatacji może prowadzić do dalszych niedoborów benzyny i oleju napędowego, a także wzrostu cen na rynku detalicznym.

Krytyczna sytuacja z paliwem lotniczym w Rosji

Rosyjskie linie lotnicze Azimut, obsługujące połączenia krajowe i międzynarodowe, wydały oficjalny komunikat, w którym ostrzegają przed "krytyczną sytuacją" dotyczącą dostępności paliwa lotniczego. Przewoźnik podkreśla, że braki paliwa mogą skutkować opóźnieniami, a nawet odwołaniami lotów.

Azimut apeluje do pasażerów o śledzenie komunikatów dotyczących statusu lotów i przygotowanie się na ewentualne zmiany w rozkładzie. 

Firma poinformowała, że na początku czerwca jej główny dostawca paliwa lotniczego ogłosił konieczność zmniejszenia zużycia o około jedną trzecią deklarowanych wolumenów. Powodem były "sytuacje siły wyższej w rafineriach ropy naftowej", a w konsekwencji spadek podaży paliwa lotniczego na rynku. 

Azimut twierdzi, że alternatywni dostawcy również nie dysponują wymaganą ilością paliwa lotniczego - informuje Meduza.