Magazyn ropy w Rzeżycy na południowym wschodzie Łotwy, blisko granicy z Rosją, zostanie zamknięty - poinformował łotewski nadawca LSM. Decyzja ma związek z atakiem ukraińskich dronów na zbiorniki paliwa, do którego doszło na początku maja.
- Magazyn ropy w Rzeżycy na południowo-wschodniej Łotwie zostanie zamknięty po ataku ukraińskich dronów na zbiorniki paliwa.
- Po incydencie złożył dymisję łotewski minister obrony Andris Spruds oraz cały rząd premier Eviki Siliny.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W wyniku uderzenia dwóch bezzałogowców, do czego doszło nad ranem 7 maja, prowadząca skład spółka East West Transit poniosła niewielkie straty, ponieważ zbiorniki były wówczas puste. Jednak - jak podkreślono - kierownictwo firmy zdecydowało o zaprzestaniu działalności w bazie w Rzeżycy (Rezekne), ok. 50 km od granicy z Rosją, ze względu na "brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom".
Firma zarządza siecią dystrybucji paliw "Latvijas Nafta", mającej kilkadziesiąt stacji na terenie kraju. LSM nie udało się jednak potwierdzić, jak aktywnie w ostatnim czasie działała zamykana baza paliwowa.
Drony, które wtargnęły w przestrzeń powietrzną Łotwy, prawdopodobnie zostały wystrzelone przez Ukrainę przeciwko celom w Rosji - informował łotewski minister obrony Andris Spruds, który udał się na miejsce, gdzie spadły dwa bezzałogowce.
Incydent doprowadził do dymisji ministra Sprudsa, a następnie całego rządu premier Eviki Siliny, która ustąpiła ze stanowiska.


