Czy Stany Zjednoczone szykują się do interwencji na Kubie? Prezydent Donald Trump nie wyklucza żadnego scenariusza, a Pentagon już pracuje nad planami potencjalnej operacji militarnej.
- Prezydent USA Donald Trump nie wyklucza działań zbrojnych przeciwko Kubie, podkreślając, że wszystko zależy od definicji "działań zbrojnych".
- W Hawanie doszło do poufnych rozmów amerykańskich urzędników z przedstawicielami kubańskich władz - to pierwsze takie spotkanie od 2016 roku.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Prezydent USA Donald Trump zasugerował w piątek, że może podjąć działania zbrojne przeciwko Kubie. Jak ocenił, zależy to od definicji pojęcia "działań zbrojnych".
Prezydent odniósł się w ten sposób do doniesień "USA Today" na temat przygotowywania przez Pentagon planów potencjalnej interwencji wojskowej w tym kraju. Pytany o to, czy doniesienia są prawdziwe i "czy Kuba będzie następna?", Trump odparł: "Cóż, to zależy od definicji działań zbrojnych".
"USA Today" podał w środę, że Pentagon "po cichu przyspiesza" prace nad planami militarnymi, dotyczącymi ewentualnej operacji na Kubie, na wypadek gdyby Trump wydał rozkaz interwencji w tym kraju.
Oprócz twardych wypowiedzi prezydenta, na linii Waszyngton-Hawana pojawił się także dyplomatyczny przełom. Jak informuje portal Axios, w ubiegłym tygodniu w stolicy Kuby odbyły się poufne rozmowy urzędników Departamentu Stanu USA z przedstawicielami kubańskich władz. Był to pierwszy taki przypadek od historycznej wizyty Baracka Obamy na wyspie w 2016 roku.
Według źródeł cytowanych przez Axiosa, delegacja USA spotkała się m.in. z Raulem Guillermo Rodriguezem Castro, wnukiem byłego prezydenta Raula Castro.
Amerykanie przekonywali kubańskich urzędników do wprowadzenia swobód demokratycznych i gospodarczych. Zaproponowali także pomoc w przywróceniu dostępu do internetu dzięki systemowi Starlink.
Kubańska gospodarka upada, a elity rządzące wyspą mają małe okno na wprowadzenie kluczowych reform wspieranych przez USA, zanim okoliczności nieodwracalnie się pogorszą - relacjonował urzędnik Departamentu Stanu.
Amerykanie podczas rozmów powtórzyli swoje oczekiwania wobec Hawany. Jak podkreślili, zniesienie obowiązującego od dekad embarga handlowego będzie możliwe dopiero po spełnieniu przez Kubę kilku warunków: wypłaceniu odszkodowań za znacjonalizowane dobra, uwolnieniu więźniów politycznych oraz rozpoczęciu demokratycznej transformacji.
Delegacja USA wyraziła także zaniepokojenie obecnością "zagranicznego wywiadu, wojsk i grup terrorystycznych działających za przyzwoleniem rządu kubańskiego mniej niż 100 mil od amerykańskiego terytorium".
Na Kubie pogłębia się kryzys gospodarczy i humanitarny. Brakuje paliw, żywności i towarów pierwszej potrzeby. W tej sytuacji amerykańska administracja nie wyklucza żadnych rozwiązań.
Prezydent USA Donald Trump dąży do "rozwiązania dyplomatycznego, o ile to możliwe", ale nie pozwoli, aby Kuba stała się "zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego, jeśli przywódcy Kuby nie będą skłonni lub nie będą w stanie podjąć działań - podkreślił cytowany przez Axiosa urzędnik.


