Parlamentarzyści Hezbollahu ostro skrytykowali decyzję rządu Libanu o podjęciu bezpośrednich rozmów z Izraelem. Ich zdaniem, kraj znalazł się przez to w „bardzo niebezpiecznej fazie”. Tymczasem po amerykańskiej interwencji dyplomatycznej oba państwa zgodziły się na dziesięciodniowe zawieszenie broni.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Blok parlamentarny Hezbollahu, znany jako Lojalność wobec Oporu, wyraził w piątek wątpliwości w związku ze staraniami na rzecz zawieszenia broni z Izraelem. Politycy ugrupowania podkreślili, że warunkiem trwałego pokoju jest całkowite wstrzymanie działań wojennych przez Izrael oraz ograniczenie swobody przemieszczania się izraelskiej armii na terytorium Libanu.

Blok, będący politycznym skrzydłem uznawanej za terrorystyczną organizacji, zadeklarował wolę dalszego stawiania oporu wobec Izraela na całym terytorium kraju. Informację tę przekazała agencja Reutera.

Do eskalacji konfliktu doszło 2 marca, kiedy Hezbollah zaatakował północny Izrael, włączając się w wojnę Izraela i USA z Iranem. W odpowiedzi izraelskie siły przeprowadziły intensywne naloty na cele Hezbollahu w całym Libanie oraz rozpoczęły operację lądową na południu kraju.

Według libańskich władz, w wyniku działań wojennych zginęło ponad 2 tysiące osób. Izraelska armia informowała natomiast, że w jej atakach śmierć poniosło około 1,7 tysiąca członków Hezbollahu.

Niepewne zawieszenie broni

W czwartek, po amerykańskiej interwencji dyplomatycznej, Izrael i Liban uzgodniły dziesięciodniowe zawieszenie broni. Jak wynika z komunikatu amerykańskiego Departamentu Stanu, obie strony "dostrzegają wyzwania, przed którymi stoi państwo libańskie ze strony niepaństwowych ugrupowań zbrojnych, które podważają suwerenność Libanu i zagrażają stabilności regionu".

Izrael i Liban zgodzili się, że działalność tych ugrupowań powinna zostać ograniczona, a jedynymi siłami upoważnionymi do noszenia broni w Libanie mają być armia i państwowe siły bezpieczeństwa.

W piątek prezydent USA Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone "zabroniły" Izraelowi dokonywać kolejnych nalotów na Liban.