FBI zajęło się sprawą zaginięć i zgonów 11 naukowców, do których doszło w ciągu ostatnich czterech lat. Federalne Biuro Śledcze potwierdziło tę informację "Newsweekowi".

  • FBI bada sprawę zaginięć i zgonów 11 naukowców z lat 2022-2026.
  • Sprawa dotyczy ekspertów od przestrzeni kosmicznej, obronności i energii atomowej.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Zainteresowanie amerykańskiej opinii publicznej wzbudziły przypadki śmierci albo zaginięcia 11 ekspertów, do których doszło w latach 2022-2026.

To eksperci zajmujący się przestrzenią kosmiczną, obronnością i atomem. Jak dotąd nie ma potwierdzenia, że te sprawy są ze sobą powiązane. Pojawiło się jednak wiele spekulacji na ten temat.

Chodzi m.in. o zaginięcie emerytowanego generała sił powietrznych i zabójstwo wybitnego astrofizyka. Niektórzy obserwatorzy uznali te zdarzenia za podejrzane. Biały Dom w ubiegłym tygodniu zasygnalizował, że zwróci się do odpowiednich agencji po najnowsze informacje w tej sprawie.

Komunikat FBI

W poniedziałek FBI poinformowało w komunikacie przekazanym "Newsweekowi", że "przewodzi wysiłkom mającym na celu poszukiwanie powiązań między zaginionymi i zmarłymi naukowcami". "Pracujemy z departamentem energii, wojny i z naszymi partnerami ze stanowych i lokalnych organów ścigania, by znaleźć odpowiedzi" - dodano.

Również szef komisji nadzoru Izby Reprezentantów James Comer ogłosił, że zajmie się zbadaniem tej sprawy. Ujawnił, że kilkoro z tych naukowców posiadało dostęp do informacji niejawnych.

Jak przekazał serwis NewsNation, najbardziej znaną osobą na liście jest prawdopodobnie emerytowany generał sił powietrznych William McCasland. Według mediów miał on nadzorować tajne programy rządowe, które miały związek z niewyjaśnionymi zjawiskami powietrznymi (UAP).

W czwartek prezydent USA Donald Trump ocenił, że wydłużająca się lista zaginionych albo zmarłych ekspertów to "dosyć poważna sprawa". Wyraził nadzieję, że jest to zbieg okoliczności.