Szef FBI Kash Patel reaguje na doniesienia magazynu "Atlantic", który w piątek napisał, że dyrektor "regularnie upija się publicznie" a jego zachowanie budzi niepokój w administracji Donalda Trumpa. Patel pozwał gazetę o zniesławienie. Chcę odszkodowania w wysokości 250 milionów dolarów.
- Szef FBI Kash Patel pozwał magazyn "Atlantic" o 250 mln dolarów za zniesławienie po publikacji zarzucającej mu nadużywanie alkoholu i niepokojące zachowanie.
- Pozew wskazuje, że źródła cytowane przez "Atlantic" nie miały dostępu do faktów, a publikacja wpisuje się w kampanię oczerniania Patela.
- "Atlantic" podtrzymuje swoje doniesienia i zapowiada obronę przed pozwem; według artykułu, zachowanie Patela budzi niepokój w administracji Donalda Trumpa.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Pismo powołało się na sześciu obecnych i byłych urzędników oraz inne osoby, znające rozkład zajęć szefa FBI. W złożonym w poniedziałek pozwie argumentuje się, że źródła te "nie były w stanie znać faktów", a publikacja wpisuje się w szerszą kampanię oczerniania Patela.
"Odmówiono uwzględnienia uzasadnionej prośby o dodatkowy czas na odpowiedź na 19 szczegółowych, aczkolwiek absurdalnych, zarzutów. Zignorowano szczegółowy list od adwokata, wysłany przed publikacją, w którym wskazano na konkretne kłamstwa i dostarczono przeciwne dowody. Nie przeprowadzono też wywiadu z samym dyrektorem Patelem, ani nie dano mu żadnej realnej możliwości odniesienia się do zarzutów własnymi słowami. To nie jest zaniedbanie. To dowodzi celowego i szkodliwego oczerniania" - napisano w pozwie.
Rzecznik "Atlantic" w oświadczeniu podkreślił, że magazyn podtrzymuje doniesienia na temat Patela i będzie bronić pisma oraz jego dziennikarzy przed tym "bezpodstawnym pozwem". W piątek magazyn napisał, że Patel regularnie upija się publicznie, a jego zachowanie jest znane administracji prezydenta i budzi jej niepokój.
Według magazynu w ciągu ostatniego roku kilkakrotnie zdarzyło się, że członkowie ochrony osobistej mieli trudności z dobudzeniem Patela, który sprawiał wrażenie pijanego. W jednym z przypadków wystąpiono o sprzęt wyważeniowy używany zwykle przez jednostki antyterrorystyczne, ponieważ dyrektor FBI był nieosiągalny za zamkniętymi drzwiami.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w przesłanym "Atlanticowi" stanowisku oświadczyła, że dyrektor FBI pozostaje "kluczowym graczem w zespole administracji ds. prawa i porządku".
Według czasopisma Patel obawia się o swoją posadę, a w administracji trwają już rozmowy o jego ewentualnym następcy. Po publikacji wśród polityków Partii Demokratycznej zaczęły wybrzmiewać apele o to, by Patel odszedł ze stanowiska.


