Nie ma postępu w rozmowach pokojowych z Rosją, w których pośredniczą Stany Zjednoczone - informuje minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Wskazuje przy tym, co mogłoby nadać negocjacjom nową dynamikę.

  • Rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją utknęły w martwym punkcie.
  • Ukraina apeluje o większe zaangażowanie Europy, by nadać negocjacjom nową dynamikę.
  • Po więcej ważnych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Podczas piątkowej rozmowy z dziennikarzami, przeprowadzonej za pośrednictwem Zooma, Andrij Sybiha nie krył rozczarowania dotychczasowym przebiegiem rozmów pokojowych prowadzonych za pośrednictwem Stanów Zjednoczonych.

Mam wrażenie, że ten format stopniowo zbliża się do punktu, w którym wyczerpują się możliwości dyskusji na tym szczeblu. Czasami te same kwestie są omawiane wielokrotnie - podkreślił szef ukraińskiej dyplomacji.

Szef MSZ Ukrainy zaznaczył, że jednym ze sposobów na ożywienie procesu pokojowego jest zaangażowanie Europy. Dodał, że Kijów nalega też na spotkanie na szczeblu przywódców.

Kto może być negocjatorem z ramienia UE?

Andrij Sybiha odniósł się również do kwestii potencjalnych negocjatorów reprezentujących Unię Europejską. Przyznał, że pojawiają się różne nazwiska, ale podkreślił, że najpierw należy określić charakter udziału UE i zakres mandatu negocjacyjnego.

Jeśli chodzi o kandydatów: tak, są pewne nazwiska. Nie wymienię ich, bo to kwestia dyplomacji. Ale na pewno nie jest to Schröder. To tyle. I dla pewności, żeby Rosja nie zaproponowała kogoś innego - na przykład (aktorów znanych z prorosyjskich poglądów - przyp. red.) Gerarda Depardieu, Stevena Seagala, albo, nie wiem, może nawet spróbują ściągnąć (byłego premiera Węgier Viktora) Orbana jako negocjatora po swojej stronie - powiedział.

Kandydatura Schrödera bez szans na akceptację

Kandydatura byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera jako mediatora w wojnie rosyjsko-ukraińskiej została zaproponowana przez Władimira Putina niespełna dwa tygodnie temu. Jednak ze względu na prorosyjskie poglądy byłego szefa państwa niemieckiego i jego lobbing na rzecz rosyjskich firm, propozycja ta nie jest brana pod uwagę ani przez Ukrainę, ani przez Unię Europejską.