W Demokratycznej Republice Konga wybuchła kolejna epidemia wirusa Ebola. Władze informują o dziesiątkach zgonów, a sytuacja budzi poważne obawy ze względu na szybkie rozprzestrzenianie się choroby w gęsto zaludnionych regionach.
- W Demokratycznej Republice Konga wybuchła nowa epidemia wirusa Ebola.
- Na wschodzie kraju odnotowano dotąd 65 zgonów, w tym cztery wśród przypadków potwierdzonych laboratoryjnie.
- Obecność wirusa stwierdzono na terenach silnie zurbanizowanych.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O nowej epidemii wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga poinformował w oświadczeniu Afrykański Ośrodek Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC). Instytucja zapewniła, że uważnie monitoruje rozwój sytuacji.
Organizacja przekazała, że pierwsze wyniki badań laboratoryjnych w krajowym instytucie badań biomedycznych w stolicy kraju, Kinszasie, wykazały obecność wirusa w 13 spośród 20 przebadanych próbek. Wśród nich potwierdzono już cztery przypadki śmiertelne. Ośrodek zaznaczył, że trwają ustalenia dotyczące charakterystyki tej odmiany wirusa.
Obecnie podejrzewa się wystąpienie 246 przypadków zakażenia wirusem gorączki krwotocznej, które do tej pory zakończyły się śmiercią 65 osób. Sytuacja dotyczy przede wszystkim kongijskich stref zdrowotnych Mongbwalu (górniczego miasta w dystrykcie Djugu) i Rwampara, a podejrzane przypadki odnotowano również w Buni - położonej nieopodal granicy z Ugandą stolicy prowincji Ituri na wschodzie kraju.
W sumie podejrzewa się 246 przypadków gorączki krwotocznej, a liczba ofiar może wzrosnąć.
Afrykański Ośrodek Kontroli i Zapobiegania Chorobom wyraził zaniepokojenie ze względu na fakt, że obecność wirusa Ebola stwierdzono na terenach silnie zurbanizowanych (Bunia, Rwampara) oraz w regionach o dużej mobilności ludzi, związanej z sektorem górniczym (Mongbwalu). Agencja przyznała, że zwiększa to ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby.
Africa CDC zwraca uwagę na szczególne zagrożenie związane z występowaniem wirusa w silnie zurbanizowanych obszarach oraz w regionach o dużej mobilności ludności, zwłaszcza w sektorze górniczym. Eksperci podkreślają, że te czynniki mogą przyczynić się do szybszego rozprzestrzeniania się epidemii zarówno w kraju, jak i poza jego granicami.
Wiadomo, że zwołano już pilne spotkanie wysokiego szczebla z udziałem przedstawicieli Demokratycznej Republiki Konga, Ugandy, Sudanu Południowego oraz organizacji międzynarodowych. Celem jest skoordynowanie działań prewencyjnych i ograniczenie ryzyka dalszych zakażeń.
Obecna epidemia jest już siedemnastą od czasu pierwszego wykrycia wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga w 1976 roku. Poprzednia fala zachorowań zakończyła się pod koniec ubiegłego roku. Najtragiczniejsza epidemia miała miejsce w latach 2018-2020, kiedy to zmarło ponad tysiąc osób.
Wirus Ebola wywołuje ciężką, często śmiertelną chorobę, przenoszoną przez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi zakażonych osób lub skażonymi materiałami.


