Niepokojące informacje w sprawie wirusa Ebola przekazał Główny Inspektor Sanitarny. W ciągu tygodnia odnotowano na świecie trzykrotny wzrost zachorowań. Obecnie wykryto 600 przypadków. W mojej ocenie sytuacja jest bardzo poważna - powiedział Paweł Grzesiowski.

  • W ciągu tygodnia liczba zachorowań na Ebolę wzrosła trzykrotnie, osiągając 600 przypadków.
  • Polskie MSZ ostrzega przed podróżami do regionu pogranicza DRK, Ugandy i Sudanu Południowego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W związku z pojawieniem się ogniska Eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie polskie MSZ wydało ostrzeżenie, w którym odradza podróże do całego regionu na pograniczu DRK, Ugandy i Sudanu Południowego.

Grzesiowski: Liczba przypadków bardzo szybko rośnie

W mojej ocenie sytuacja jest bardzo poważna, ponieważ już na samym początku wykryto wyjątkowo dużą liczbę zachorowań - powiedział w piątek na spotkaniu z dziennikarzami w Warszawie Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski.

Zauważył, że w przypadku wcześniejszych ognisk sytuacja wyglądała inaczej - początkowo identyfikowano 5, 15 czy 50 przypadków. Tym razem pierwszy sygnał pojawił się dopiero wtedy, gdy liczba zakażeń przekroczyła już 200. Co więcej, liczba przypadków bardzo szybko rośnie. W ciągu tygodnia odnotowaliśmy trzykrotny wzrost zachorowań. Obecnie zgłoszonych jest 600 przypadków - powiedział Grzesiowski.

Jak wyjaśnił, to pokazuje, że wciąż znajdujemy się na bardzo wczesnym etapie rozwoju ogniska epidemicznego. Prawdopodobnie osoby, u których obecnie wykrywane jest zakażenie, zaraziły się tydzień, dwa, a nawet trzy tygodnie temu. Oznacza to, że kolejna fala zachorowań może być jeszcze większa - dodał.

Gorączka krwotoczna ebola

Gorączka krwotoczna Ebola (ang. EVD Ebola Virus Disease) jest chorobą wywołaną przez wirus z rodziny Filoviridae rodzaju Ebolavirus. Choroba występuje rzadko, jednak charakteryzuje się wysoką śmiertelnością (od 30 proc. do ponad 90 proc. - w zależności od szczepu wirusa). 

Jak wyjaśniła w środę w rozmowie z PAP prof. Szuster-Ciesielska, wirusolog z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, to mniej śmiertelny szczep BDBV (Bundibugyo) odpowiada za ostatnie przypadki zachorowań w Demokratycznej Republice Konga (DRK) i Ugandzie, zakwalifikowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) jako epidemia.

Jak przenosi się wirus?

Wirus Bundibugyo przenosi się na ludzi poprzez bliski kontakt z krwią lub wydzielinami zakażonych dzikich zwierząt (np. nietoperze, małpy i małpiatki), a następnie wykazuje potencjał do rozprzestrzeniania się drogą kontaktów międzyludzkich. Okres wylęganai wirusa wynosi od 2 do 21 dni. Następnie u chorego pojawiają się objawy przypominające grypę.

Śmiertelność po zakażeniu BDBV waha się w granicach 25-50 proc., na Bundibugyo nie ma zatwierdzonych leków ani szczepionek.