Nie będzie dodatkowych procedur sanitarnych w Polsce w związku z epidemią wirusa Ebola w Afryce oraz zakażeniami hantawirusem na pokładzie statku MV Hondius. Takie zapewnienie padło w czasie specjalnej debaty w Radiu RMF24. Tematem były zagrożenia zdrowotne w miejscach, które mogą być celem naszych wakacyjnych podróży. Indyjskie MSZ ogłosiło wczoraj, że z powodu epidemii wirusa Ebola przełożono szczyt Indie-Unia Afrykańska w Delhi.
- W Polsce nie są planowane żadne dodatkowe procedury sanitarne w związku z wirusem Ebola czy hantawirusem.
- Główny Inspektorat Sanitarny zapewnia, że nasz kraj jest dobrze zabezpieczony - na razie nie ma zwiększonego zagrożenia.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Jeżeli chodzi o wirus Ebola i Afrykę, mówimy o konkretnych lokalizacjach, gdzie ten wirus się pojawia: to Demokratyczna Republika Konga, Sudan, Uganda. Zagrożenie w Europie jest niskie. Nie planujemy w Polsce dodatkowych zasad. Wiemy, co się dzieje na świecie, ale Polska jest zabezpieczona, w tej chwili nie są planowane dodatkowe działania - podkreślał w czasie debaty rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Marek Waszczewski.
Wirus Ebola jest niestety groźny, śmiertelność wynosi nawet 90 procent. Jeżeli podróżujemy i poczujemy się gorzej, pojawiają się objawy, zalecamy wizytę w najbliższym szpitalu chorób zakaźnych - dodaje hepatolog prof. Bożena Walewska. Eksperci podkreślali, że wirus Ebola nie przenosi się drogą powietrzną. Żeby doszło do zakażenia, trzeba mieć bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi chorego. Wirus jest także obecny w nasieniu, dlatego do zakażenia może dojść w trakcie kontaktów seksualnych. Nie ma go jednak na przykład w ludzkim pocie.
Ryzyko zarażenia się hantawirusem w Polsce jest bliskie zeru - wynika z informacji przedstawicieli Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Ognisko hantawirusa pojawiło się na wycieczkowcu, który płynął z Argentyny do Holandii. Tam wykryto osiem zakażeń. Zmarły trzy osoby. W Polsce nie ma dzisiaj ani jednej osoby zakażonej typem hantawirusa, który pojawił się na statku. Cztery osoby są tylko pod nadzorem Sanepidu. Wszyscy są zdrowi.
Nadzór dotyczy osób, które nie mają objawów, zetknęły się, nawet przypadkiem, z osobą narażoną na zakażenie - zaznaczał Marek Waszczewski. Rzecznik Sanepidu w odpowiedzi na pytania naszych słuchaczy uspokajał, że w planach nie ma żadnych dodatkowych procedur sanitarnych. My tutaj, w Polsce, śpimy spokojnie, nie obawiamy się żadnych dodatkowych ruchów - dodaje.
Na wycieczkowcu, na którym wykryto ognisko hantawirusa, w Rotterdamie jest cały czas Polak-kapitan, który na ląd zejdzie najprawdopodobniej w piątek. Kwarantannę przejdzie w Polsce. Z tym wiąże się planowany na piątek transport karetką do naszego kraju. Przedstawiciele służb sanitarnych zapewniają, że Polska jest przygotowana na zorganizowanie kwarantanny kapitana Jana Dobrogowskiego.
Ta osoba była przez cały czas na statku. Miał, podobnie jak cała załoga, wykonywane testy, nie wykazuje żadnych objawów chorobowych. Jeśli nie rozwiną się objawy, kwarantannę najpewniej będzie mógł odbyć w swoim miejscu zamieszkania. Liczymy kwarantannę od 6 maja, czyli pierwszego dnia narażenia. Możemy zakładać, że te objawy się już nie pojawią się, jeśli w najbliższym czasie ich nie będzie - dodaje rzecznik Sanepidu.


