Węgry i Holandia pokazały, że można odebrać wyborców prawicowym populistom, w Niemczech drogą do ich wyborczego pokonania jest zakończenie politycznej izolacji Alternatywy dla Niemiec (AfD) - pisze w komentarzu dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
- Węgry i Holandia udowodniły, że można odebrać wyborców prawicowym populistom - pisze "Sueddeutsche Zeitung".
- Dziennik podkreśla, że prawicowy populizm nie jest niezwyciężony, ale w Niemczech AfD nadal zyskuje na popularności.
- AfD prowadzi w ogólnokrajowych sondażach i ma szansę na przejęcie władzy w Saksonii-Anhalt oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim we wrześniu.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Wskazując na słaby wynik w październiku 2025 roku w Holandii partii PVV Geerta Wildersa oraz kwietniową wygraną w wyborach na Węgrzech opozycyjnej partii TISZA, "Sueddeutsche Zeitung" podkreśla, że "prawicowy populizm nie jest niezwyciężony". "Mimo to AfD w Niemczech nadal zyskuje na sile" - zauważa monachijski dziennik.
AfD prowadzi w Niemczech w większości ogólnokrajowych sondaży i ma szanse we wrześniu na przejęcie władzy w Saksonii-Anhalt oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim. "To pokazuje, że dotychczasowa strategia walki z prawicowym populizmem była w Niemczech nieskuteczna, a może nawet przeciwskuteczna" - ocenia "SZ".
Dlatego też "potrzebna jest zmiana strategii". Według dziennika powinna ona opierać się na wniosku, że "w Holandii i na Węgrzech sukces odnieśli kandydaci, którzy postawili konkretne problemy i troski ludzi w centrum swoich kampanii". W kampanii wyborczej należy więc mówić o "korupcji, cenach chleba, niskich płacach czy podupadających szpitalach".
"SZ" wzywa do zakończenia debaty o delegalizacji AfD, która "pozwala partii kreować się na męczennika". Opowiada się także przeciwko izolowaniu partii, wskazując, że w praktyce ta izolacja i tak się rozmywa. Prócz tego do wyborczego zwycięstwa nad AfD potrzebne jest - według "SZ" - "mocniejsze konfrontowanie (tej partii) na poziomie merytorycznym".
Prawicowo-populistyczna AfD (Alternatywa dla Niemiec) jest przez główne partie w Niemczech izolowana na poziomie federalnym oraz krajów związkowych, czego zwolennikiem jest chadecki kanclerz Friedrich Merz. Na niższym szczeblu - szczególnie na wschodzie kraju - ta "zapora ogniowa" jest jednak coraz mniej rygorystycznie przestrzegana.


