Papież Leon XIV po 11 dniach zakończył historyczną pielgrzymkę do Afryki. "Jako duszpasterz nie mogę być za wojną. Potępiam zabijanie osób. Potępiam karę śmierci" - mówił dziennikarzom podczas lotu powrotnego z Gwinei Równikowej do Watykanu.

  • Papież Leon XIV podczas powrotu z Gwinei Równikowej potępił zabijanie ludzi przez władze Iranu i wykonywanie w tym kraju kary śmierci.
  • Podkreślił, że życie ludzkie powinno być szanowane i nie popiera wojny jako duszpasterz.
  • Papież sprzeciwił się formalnemu błogosławieniu par osób tej samej płci, o co apelują niemieccy biskupi.  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Papież: Zginęło tylu niewinnych ludzi

Potępiam wszystkie niesprawiedliwe działania. Potępiam zabijanie osób. Potępiam karę śmierci. Uważam, że życie ludzkie powinno być szanowane - podkreślił papież w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego do Rzymu z Malabo w Gwinei Równikowej, gdzie zakończył podróż do kilku krajów afrykańskich.

Leon XIV powtórzył, że trzeba krzewić kulturę pokoju. Zapytany o wojnę USA i Izraela przeciwko Iranowi, powiedział, że często przy ocenie pewnych sytuacji "natychmiast odpowiedzią jest, by wkroczyć z przemocą, wojną, atakując". Widzieliśmy, że zginęło tylu niewinnych ludzi - dodał.

Przytoczył treść listu, jaki otrzymał od irańskich rodzin, których dzieci zginęły w pierwszym dniu ataku na Iran.

Odnosząc się do sytuacji w tym kraju, Leon XIV ocenił, że nie chodzi o to, "czy zmieni się reżim". Chodzi o to, "jak promować wartości, w które wierzymy, bez śmierci tylu niewinnych osób" - zaznaczył, dodając, że "bardzo ważne jest to, aby niewinni byli chronieni".

Jako duszpasterz nie mogę być za wojną - oświadczył papież.

"Został zabity w tej wojnie"

W jego ocenie sytuacja wokół Iranu jest bardzo złożona. Podczas rokowań jednego dnia Stany Zjednoczone mówią: nie, a Iran: tak, a potem odwrotnie - zauważył.

Nie wiemy, kto stworzył tę chaotyczną sytuację, krytycznie trudną dla światowej gospodarki, a do tego cała ludność w Iranie, niewinne osoby cierpią z powodu tej wojny - podkreślił.

Wspomniał o chłopcu, który w grudniu zeszłego roku witał go w Libanie z transparentem. Został zabity w tej wojnie - powiedział.

Zachęcił do kontynuowania dialogu na rzecz pokoju, "by strony podjęły wszystkie wysiłki, by oddalić wojnę i szanowane było prawo międzynarodowe".

"Nie zgadzamy się na sformalizowane błogosławienie par homoseksualnych"

Papież oświadczył ponadto, że jest przeciwny formalnemu błogosławieniu par osób tej samej płci, za czym opowiadają się niemieccy biskupi. Stolica Apostolska wyjaśniła niemieckim biskupom, że nie zgadzamy się na sformalizowane błogosławienie par homoseksualnych - podkreślił.

Sprawa jedności czy podziału Kościoła nie powinna krążyć wokół kwestii seksualnych. Uważam, że są rzeczy znacznie większe i ważniejsze, jak sprawiedliwość, równość, wolność - powiedział Leon XIV.

Papież zaznaczył zarazem, że Kościół przyjmuje wszystkich. Kiedy kapłan udziela błogosławieństwa na koniec mszy, kiedy papież udziela błogosławieństwa na koniec wielkiej uroczystości, jak dzisiaj, to jest to błogosławieństwo dla wszystkich - oznajmił.

Migranci traktowani "gorzej niż zwierzęta"

Poruszył też temat migracji, mówiąc, że migranci powinni być traktowani w sposób humanitarny, "a nie gorzej niż zwierzęta". A zatem jest to wielkie wyzwanie - powiedział papież, podkreślając, że migranci to osoby i "zasługują na szacunek dla ich godności".

Leon XIV powiedział przy tym, że jego zdaniem państwo ma prawo ustalać reguły dotyczące jego granic. A zatem nie mówię, że wszyscy powinni dostać się bez żadnego porządku - zauważył.

Podczas zakończonej w czwartek 11-dniowej pielgrzymki Leon XIV odwiedził Algierię, Kamerun, Angolę i Gwineę Równikową. W kolejną zagraniczną podróż, do Hiszpanii, papież wyruszy 6 czerwca.