Dramatyczne doniesienia napływają ze Szwajcarii. Na zachodzie kraju w niewielkiej miejscowości Kerzers w kantonie Fryburg we wtorek wieczorem zapalił się autobus wiozący pasażerów. W pożarze zginęło co najmniej sześć osób, a pięć zostało rannych. Według jednego ze świadków mężczyzna podpalił się w pojeździe.
- Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Policja przekazała, że wieczorem w niewielkiej miejscowości w kantonie Fryburg na zachodzie Szwajcarii doszło do pożaru autobusu. Wiadomo, że w środku byli pasażerowie.
Szwajcarski portal blick.ch, poinformował - powołując się na lokalną policję - że w pożarze autobusu zginęło co najmniej 6 osób, a 5 zostało rannych.
Ustalono także, że trzy osoby ranne są w stanie krytycznym. "Jeden z nich to strażak ochotnik" - podał z kolei niemiecki portal "Focus".
Blick.ch przytoczył natomiast wypowiedź jednego ze świadków, który powiedział, że w autobusie mężczyzna oblał się benzyną i podpalił. Potwierdziły to również inne osoby. Szwajcarskie media publikują nagrania i zdjęcia przedstawiające wysokie płomienie, a także - po ich ugaszeniu - doszczętnie spalony autobus w niewielkim miasteczku.


