Od dziś Słowacja zniosła podwójne ceny oleju napędowego - inne dla obywateli tego kraju i obcokrajowców - a także ograniczenia związane z tankowaniem paliwa do kanistrów. Wyższe ceny dla kierowców z zagranicy krytykowała m.in. Komisja Europejska.

Według słowackiej minister gospodarki Denisy Sakovej, nie ma już przesłanek do tego, aby Komisja Europejska prowadziła postępowanie wobec Słowacji w związku z podwójnymi cenami paliw. Jednocześnie zapowiedziała, że rząd nie obniży stawki podatku akcyzowego ani VAT. O taki krok apeluje słowacka opozycja, która zwraca uwagę, że na Słowacji ceny paliw są wyższe niż w Polsce i Czechach.

Słowacja zniosła też zasadę, zgodnie z którą kierowcy mogli tankować olej napędowy na stacjach tylko do zbiornika w pojeździe oraz do jednego kanistra o pojemności nieprzekraczającej 10 litrów. 

Bratysława zaczęła stosować podwójne ceny oleju napędowego po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Miała być to walka z turystyką paliwową - w pewnym momencie Słowacja znalazła się wśród państw UE, w których ceny były najniższe.