W nocy z czwartku na piątek doszło do wymiany ognia między siłami USA a irańskim wojskiem w rejonie cieśniny Ormuz. Dowództwo Centralne USA oznajmiło, że amerykańskie okręty wojenne zostały zaatakowane przez Iran, odparły atak i odpowiedziały uderzeniami na irańskie cele wojskowe. "To było tylko miłosne stuknięcie. Zawieszenie broni trwa" - powiedział prezydent USA Donald Trump.
- Amerykańskie niszczyciele zostały zaatakowane przez Iran podczas tranzytu przez cieśninę Ormuz.
- Siły USA odpowiedziały uderzeniami na irańskie wyrzutnie, centra dowodzenia i instalacje wojskowe.
- Prezydent Donald Trump zapewnił, że zawieszenie broni z Iranem nadal obowiązuje.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W czwartek wieczorem doszło do poważnego incydentu w cieśninie Ormuz. Według Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) trzy amerykańskie niszczyciele: USS Truxtun, USS Rafael Peralta i USS Mason, zostały zaatakowane przez siły irańskie podczas tranzytu do Zatoki Omańskiej. Według oficjalnych informacji Irańczycy użyli rakiet, dronów oraz małych łodzi szturmowych, próbując zadać cios amerykańskiej flocie.
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że atak był niesprowokowany, a wszystkie jednostki amerykańskie skutecznie odparły zagrożenie. Żaden z okrętów nie został trafiony ani uszkodzony.
W odpowiedzi na atak, siły USA przeprowadziły uderzenia odwetowe na irańskie obiekty wojskowe. Zniszczone zostały wyrzutnie rakiet i dronów, centra dowodzenia i kontroli, a także instalacje wywiadowcze i rozpoznawcze. Według oświadczenia CENTCOM działania te miały charakter samoobrony i były wymierzone bezpośrednio w cele odpowiedzialne za atak na amerykańskie okręty.
Dowództwo podkreśliło, że nie dąży do eskalacji konfliktu, ale pozostaje w gotowości do ochrony swoich sił w regionie. Z kolei Iran oskarżył USA o naruszenie zawieszenia broni. Irańskie media przekazały oświadczenie tamtejszego wojska, które stanowczo potępiło działania USA.
Wcześniejsze ataki Iranu na amerykańskie okręty, statki handlowe oraz porty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie spotkały się z umiarkowaną reakcją Waszyngtonu, co miało wywołać niezadowolenie wśród bliskowschodnich sojuszników USA. Arabia Saudyjska i Kuwejt czasowo zabroniły Amerykanom korzystania ze swoich baz i przestrzeni powietrznej, jednak restrykcje te zostały zniesione w czwartek.
Wcześniej telewizja Fox News podała, że siły USA zaatakowały porty Bandar Abbas i na wyspie Keszm znajdujące się nad cieśniną Ormuz, a także instalacje w Minabie na południu kraju. Telewizja sugerowała, że mógł to być odwet za poniedziałkowe irańskie ataki na okręty USA, statki handlowe i porty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w rozmowie z amerykańskimi mediami zapewnił, że zawieszenie broni z Iranem wciąż obowiązuje, mimo najnowszych wydarzeń. Określił amerykańskie uderzenia jako "miłosne stuknięcie", podkreślając, że nie mają one na celu eskalacji konfliktu.
W mediach społecznościowych Trump napisał, że irańskie łodzie i drony zostały całkowicie zniszczone, a napastnikom zadano poważne straty. Ostrzegł również, że jeśli Iran nie zdecyduje się na podpisanie porozumienia, kolejne amerykańskie działania mogą być znacznie bardziej zdecydowane.


