"Wokół Zondacrypto pojawiły się ślady działania rosyjskich służb" - powiedział w piątek minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "Świat nieuregulowanego biznesu przenikał i wpływał na politykę" - dodał i wymienił przykłady polskich polityków i instytucji, które otrzymywały pieniądze od właściciela Zondacrypto. Wskazał m.in. Fundację Instytut Polski Suwerennej, której prezesem i założycielem jest Zbigniew Ziobro.

  • Zondacrypto, według Siemoniaka, w momencie powstania miała powiązania z ludźmi zajmującymi się nielegalnym obrotem paliwami i papierosami.
  • Potem pojawili się rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady.
  • Firma finansowała różne działania polityczne i sportowe, m.in. konferencję CPAC w Rzeszowie i Polski Komitet Olimpijski.
  • Pieniądze od właściciela Zondacrypto trafiały m.in. do Fundacji Instytut Polski Suwerennej.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.

Mnóstwo działań przestępczych, działań dywersyjnych, działań szpiegowskich jest finansowane za pośrednictwem kryptowalut. I takie regulacje, jakie proponowaliśmy w ustawach, dawały polskim władzom, polskim instytucjom, też polskim służbom, narzędzia do działania - mówił Tomasz Siemoniak na konferencji prasowej w KPRM.

Minister powiedział, że przykład Zondacrypto pokazuje, jak powstawał i działa ten rynek.

Historia Zondacrypto

Ta firma powstała w roku 2014 i według wszelkiego prawdopodobieństwa powstała w środowisku środków pochodzących od ludzi zajmujących się nielegalnym obrotem paliwami płynnymi i papierosami - podał Siemoniak.

Potem, gdy giełda tej firmy została wpisana na listę ostrzeżeń KNF w roku 2018, według naszych służb pojawili się wokół tej firmy rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady - działania rosyjskich służb. Tu pojawiły się pieniądze z zewnątrz, pieniądze, które uratowały działanie tej firmy i utorowały jej drogę do dalszych wielu lat działalności - wskazał.

Według ministra są to pieniądze związane z wielkimi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami, z rosyjskimi służbami.

W tym kontekście, w tym środowisku rozwijała się przez lata działalność tej firmy. Przypomnę rok 2022, tajemnicze zaginięcie prezesa tej firmy, zmiany własnościowe również pogłębiające różne relacje z zagranicznymi firmami powiązanymi z Rosją - mówił minister koordynator służb specjalnych.

Sponsorowanie polityków

Siemoniak zaznaczył, że to wszystko pokazuje, "w jakim kontekście te wszystkie działania sponsorujące polityków, wydarzenia polityczne należy oceniać".

Organizowanie konferencji politycznych, takich jak konferencja CPAC w Rzeszowie bezpośrednio przed wyborami prezydenckimi, konferencja służąca promocji kandydata (na prezydenta - przyp. red.), pana Karola Nawrockiego, głównym sponsorem strategicznym tej konferencji była właśnie firma Zondacrypto - przypomniał minister.

Wymienił również wyjazd dziennikarzy i konferencję poświęconą kryptowalutom przy okazji wizyty prezydenta w Waszyngtonie czy sponsorowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Ta sprawa ma dalszy ciąg, myślę, że tutaj też różne działania w tym obszarze będą podejmowane - zaznaczył Siemoniak.

Mamy do czynienia z taką sytuacją, gdy świat biznesu - nieuregulowanego biznesu - absolutnie przenikał i wpływał na politykę - podsumował.

I to nie były tylko działania, o jakich powiedziałem, to znaczy sponsorowanie wydarzeń politycznych, ale sponsorowanie pewnych polityków - mówił dziennikarzom na konferencji prasowej.

Siemoniak wymieniał konkrety. Wskazał, że 450 tys. zł wprost od właściciela firmy Zondacrypto otrzymała Fundacja Instytut Polski Suwerennej, której prezesem i założycielem jest Zbigniew Ziobro.

Podkreślił, że pieniądze od właściciela Zondacrypro w dużej części nie są kierowane na działalność związaną z nazwą Fundacji, czyli na wzmocnienie suwerenności Polski, "ale służą opłacaniu, bardzo sutemu, prawników, którzy bronią uwikłanych w liczne problemy prawne i kryminalne polityków PiS-u".

Jednym z największych beneficjentów tych pieniędzy był sławny pan Bartosz Lewandowski, pisząc ustawy, analizy dla prezydenta Nawrockiego, ale też będący aktywnym uczestnikiem polityki i też obrońcą m.in. Zbigniewa Ziobry - powiedział Siemoniak.

Dodał, że dziesiątki tysięcy złotych kierowane były do Adama Gomoły, pełnomocnika Zbigniewa Ziobry i Michała Wosia. Płynęły także do pełnomocników posła Dariusza Mateckiego.

Kłopoty Zondacrypto

W ubiegłym tygodniu portal money.pl poinformował, że "największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością". "Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawnia spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł" - napisano w artykule.

Wysokość szkody w sprawie Zondacrypto obecnie wynosi nie mniej niż 350 mln zł - podała Prokuratura Regionalna w Katowicach, która w piątek wszczęła śledztwo w sprawie tej giełdy kryptowalut.  Jest ono prowadzone m.in. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.