​Amerykańska gwiazda popu Ariana Grande ostro skrytykowała Biały Dom po tym, jak administracja Donalda Trumpa wykorzystała jej utwór w materiale promującym politykę imigracyjną USA. W odpowiedzi Biały Dom usunął wpis z mediów społecznościowych.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Senat USA przegłosował finansowanie w wysokości 70 mld dolarów dla służb migracyjnych do końca kadencji prezydenta Donalda Trumpa. W poniedziałek na oficjalnym koncie Białego Domu w serwisie TikTok opublikowano film przedstawiający funkcjonariuszy straży granicznej zakładających kajdanki zatrzymanym osobom, prowadzących ich do samochodów oraz umieszczających w ośrodkach detencyjnych. 

W tle wykorzystano przebój Grande z 2024 roku "Bye". Nagranie opatrzono podpisem: "Żegnaj... Prezydent Trump zapewnił najbezpieczniejszą granicę w historii".

@whitehouse

Bye-bye 👋 President Trump has delivered the most secure border in history

♬ original sound - The White House

Ariana Grande szybko odniosła się do publikacji. "Proszę, nie używajcie mojej muzyki w kontekście tej barbarzyńskiej, nieludzkiej, ohydnej bzdury" - napisała pod wpisem.

Na słowa wokalistki odpowiedziała rzeczniczka Białego Domu Abigail Jackson. W rozmowie z amerykańskimi mediami stwierdziła: Naprawdę barbarzyńscy, nieludzcy i odrażający są przestępcy, nielegalni imigranci, którzy ranili i mordowali niewinnych obywateli amerykańskich.

Donald Trump zaostrza politykę migracyjną. Gwiazdy mówią "nie"

Film opublikowano krótko po podpisaniu przez Donalda Trumpa ustawy przeznaczającej ponad 70 miliardów dolarów na finansowanie agencji imigracyjnych w ciągu pozostałych dwóch i pół roku jego kadencji. 

Po reakcji Grande materiał został wyciszony, a komentarz artystki usunięto. Internauci szybko zauważyli zniknięcie wpisu wokalistki oraz brak dźwięku w filmie.

Znana również z filmu "Wicked" Ariana Grande dołączyła tym samym do rosnącej grupy artystów sprzeciwiających się wykorzystywaniu ich twórczości przez Donalda Trumpa i jego współpracowników.

W ubiegłym roku podobny sprzeciw wyraziła Sabrina Carpenter. Po wykorzystaniu fragmentu jej utworu "Juno" w materiale dotyczącym operacji ICE napisała: "Nigdy nie angażujcie mnie ani mojej muzyki w realizację swoich nieludzkich celów".

Wcześniej przeciwko używaniu swojej muzyki podczas kampanii reelekcyjnej Trumpa protestowały również ABBA, Celine Dion oraz Beyonce. Artyści domagali się, by ich utwory nie były odtwarzane podczas wieców wyborczych ani wykorzystywane w materiałach politycznych.