Ukraińskie Siły Powietrzne ostrzegły przed wysokim ryzykiem ataku rakietą Oriesznik wystrzeliwaną z rosyjskiego poligonu Kapustin Jar - podaje agencja RBK-Ukraina. Obecnie Ukraina nie posiada narzędzi pozwalających samodzielnie wykryć start tych rakiet.
- Ukraińskie Siły Powietrzne korzystają z informacji wywiadowczych przekazywanych przez zachodnich partnerów.
- Eksperci apelują, by mieszkańcy ufali tylko oficjalnym komunikatom, ponieważ niektóre kanały monitorujące mogą przekazywać niezweryfikowane informacje.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
"W ciągu najbliższej doby istnieje duże prawdopodobieństwo użycia przez przeciwnika hipersonicznego pocisku balistycznego z poligonu Kapustin Jar. Nie ignorujcie sygnałów alarmu lotniczego!" - napisały Siły Powietrzne Ukrainy w komunikatorze Telegram.
Starszy analityk Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy Anton Zemlany przyznał w komentarzu dla agencji RBK-Ukraina, że głównym problemem w wykrywaniu Oriesznika jest brak systemów zdolnych do śledzenia rakiet balistycznych poruszających się na takiej wysokości i przemierzających tak duży dystans. Obecnie używane radary AN/MPQ-65 są w stanie wykryć cel z odległości 160-180 km i na wysokości 30-36 km.
Ponieważ rakieta balistyczna średniego zasięgu wznosi się znacznie wyżej, można ją wykryć dopiero wtedy, gdy znajdzie się w zasięgu stacji radiolokacyjnych. "Jest to jednak w praktyce końcowa faza jej lotu" - zauważył Zemlany.
Analityk wyjaśnił, że informacje o przygotowaniach do odpalenia rakiet Oriesznik i innych pocisków balistycznych Ukraina otrzymuje na bieżąco od zachodnich partnerów dzięki ich systemom rozpoznawczym.
"Pozwala to Siłom Powietrznym Ukrainy informować ludność i wojsko jeszcze zanim rakieta wejdzie w przestrzeń powietrzną kraju lub przekroczy linię frontu" - podkreślił.
Dodał, że zadania w tej dziedzinie realizuje również ukraiński wywiad zagraniczny, dzięki czemu kierownictwo wojskowo-polityczne zna plany przeciwnika z wyprzedzeniem. "Jednak na poziomie technicznym obecnie nie jesteśmy w stanie śledzić samej rakiety" - zaznaczył ekspert.
Zemlany zaapelował do mieszkańców, aby opierać się wyłącznie na oficjalnych komunikatach Sił Powietrznych Ukrainy, przedstawicieli władz oraz zagranicznych partnerów. Jego zdaniem kanały monitorujące w komunikatorze Telegram często popełniają błędy, niewłaściwie interpretując uzyskane informacje.
Z poligonu Kapustin Jar trzykrotnie wystrzeliwano Orieszniki w stronę Ukrainy: 21 listopada 2024 r. w kierunku miasta Dniepr, 8 stycznia 2026 r. w stronę Lwowa i 24 maja 2026 r. w kierunku Białej Cerkwi, miasta w obwodzie kijowskim. Poligon ten jest jednym z ważniejszych miejsc, gdzie testowane są nowe rosyjskie pociski rakietowe różnych typów i systemy artyleryjskie.
Oriesznik to rosyjski system rakietowy średniego zasięgu (IRBM). Zdaniem zachodnich ekspertów jest to zmodyfikowana wersja międzykontynentalnego pocisku balistycznego RS-26 Rubież. Pocisk porusza się z prędkością dochodzącą do 8-10 machów (ponad 10-12 tys. km/godz.) i ma zasięg do 5,5 tys. km. Rakieta przemieszcza się w przestrzeni kosmicznej, w której następuje oddzielenie się segmentu bojowego, który może być wyposażony w sześć głowic. Teoretycznie pocisk może przenosić głowice jądrowe, jednak dotychczasowe przypadki zastosowania wobec Ukrainy wskazują na użycie ładunków kinetycznych, powodujących zniszczenia dzięki własnej masie i dużej prędkości w momencie uderzenia.


