Politycy PiS rozpoczęli w poniedziałek kontrole poselskie w trzech kluczowych spółkach Skarbu Państwa: Orlenie, Grupie Azoty i Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Wiceprezes partii Przemysław Czarnek przekonywał, że firmy odpowiadające za bezpieczeństwo energetyczne i gospodarcze państwa notują ogromne straty, a obecna sytuacja jest – jego zdaniem – dowodem nieudolności rządu.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Czarnek podczas konferencji prasowej przed siedzibą premiera mówił o "rekordowych stratach" spółek w IV kwartale 2025 roku. Według niego:

  • Orlen miał stracić 5,5 mld zł netto,
  • JSW - 3,4 mld zł,
  • Grupa Azoty - 4,2 mld zł.

Polityk zapowiedział, że posłowie PiS będą domagać się od zarządów wyjaśnień i pytać, "gdzie są pieniądze Polaków".

Część danych przedstawionych przez Czarnka nie pokrywa się jednak z oficjalnymi raportami finansowymi. Z opublikowanych wyników wynika bowiem, że Orlen nie zakończył IV kwartału stratą, lecz osiągnął ponad 3,1 mld zł zysku netto.

Pozostałe dwie spółki rzeczywiście zanotowały poważne straty:

  • Grupa Azoty - ponad 4,1 mld zł skonsolidowanej straty netto,
  • JSW - około 3,39 mld zł straty netto.

"Efekty działań ludzi kompletnie niekompetentnych"

Wiceprezes PiS powiązał problemy spółek z ogólną sytuacją finansów publicznych. Wskazywał, że zadłużenie państwa przekroczyło już 2 biliony 335 miliardów złotych i ocenił, że obecna władza jest "niekompetentna" i nie potrafi zarządzać państwem.

To są efekty działań ludzi kompletnie niekompetentnych, nieprzygotowanych do rządzenia, niemających pojęcia o tym, jak się zarządza państwem - ocenił polityk.

Ziobro w USA - co na to Czarnek?

Podczas konferencji pojawił się też temat byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który poinformował, że przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Czarnek mówił, że jest to dla niego "sprawa trzeciorzędna".

Ja państwu pokazuję sytuację w Polsce, upadek spółek Skarbu Państwa, szorowanie po dnie, miliardowe straty (...) a państwo mnie pytacie, dlaczego pan minister Ziobro pojechał do Stanów Zjednoczonych? No pojechał. Legalnie wjechał do Stanów, jak wielu Polaków. Ja też byłem legalnie w Stanach Zjednoczonych w zeszłym tygodniu - powiedział były minister edukacji.

Sam Ziobro zapewniał wcześniej, że nie uciekł z kraju i legalnie przebywa w USA na podstawie dokumentów związanych z przyznanym mu azylem.