W sobotnie popołudnie w jednej z miejscowości nieopodal Bytowa doszło do groźnego wypadku. 61-letni mężczyzna podczas montażu metalowego szlabanu przypadkowo zahaczył nim o linię wysokiego napięcia. W wyniku porażenia prądem do szpitala trafił nie tylko on, ale także dwóch strażaków, którzy ruszyli z pomocą.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło, gdy mieszkaniec jednej z miejscowości nieopodal Bytowa (woj. pomorskie) postanowił wymienić drewniany szlaban na metalowy, aby lepiej zabezpieczyć wjazd na swoją posesję.
Niestety, nie zauważył, że tuż nad miejscem montażu przebiega linia wysokiego napięcia. W momencie, gdy 61-latek podniósł siedmiometrowy metalowy szlaban, doszło do tragedii.
"Gdy 61-latek podniósł metalowy, siedmiometrowy szlaban w górę zahaczył o linię, przez co prąd błyskawicznie popłynął przez metalową konstrukcję, ciężko rażąc mężczyznę i zatrzymując jego krążenie" - informuje policja w Bytowie.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Jako pierwsi z pomocą przybyli strażacy ochotnicy. Chcąc umożliwić medykom przeprowadzenie akcji ratunkowej, dwóch z nich ponownie podniosło metalowy szlaban. Niestety, oni również zostali porażeni prądem.
Wszyscy poszkodowani - 61-latek oraz dwóch strażaków - trafili do szpitala.
Służby przypominają, że prowadząc prace budowlane w pobliżu linii wysokiego napięcia, należy zachować szczególną ostrożność.
"Każda linia energetyczna posiada określoną strefę ochronną, a prace w jej pobliżu wymagają konsultacji ze specjalistami" – podkreślają policjanci.


