Wnioski o pomoc prawną do Węgier wyśle w najbliższych dniach Prokuratura Krajowa prowadząca śledztwo w sprawie podejrzeń nieprawidłowości przy fuzji Lotosu z Orlenem - dowiedział się reporter RMF FM. Odsunięcie od władzy Viktora Orbana może oznaczać przełom w wątku postępowania dotyczącym przejęcia przez węgierski MOL stacji benzynowych Lotosu. Dlaczego może dojść do przełomu?

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Prokuratura Krajowa, która prowadzi śledztwo w sprawie podejrzeń nieprawidłowości przy fuzji Lotosu z Orlenem, wyśle do Węgier wnioski o pomoc prawną. To będzie pierwsza, formalna próba kontaktu polskiej prokuratury z węgierskimi władzami w tej sprawie. 

Do tej pory żadne wnioski do Węgier nie były wysyłane nie tylko z powodu planów śledztwa, ale także z uwagi na obawy, że nie będą one realizowane. 

Śledztwo obejmuje podejrzenie nadużyć, których mieli się dopuścić przedstawiciele poprzedniej władzy w Polsce, będący sojusznikami Viktora Orbana.

Śledczy nie ujawniają szczegółów

Wiadomo natomiast, że chodzi o dokumenty związane z przejmowaniem przez Węgrów stacji benzynowych Lotosu. Wyjaśnienia wymaga między innymi kwestia, kto konkretnie pośredniczył w tej transakcji, a także kto i jakie pobrał prowizje za sprzedaż polskich stacji. 

W wyniku tej operacji w ręce Węgrów trafiło 400 stacji benzynowych za 610 milionów dolarów, a MOL stał się trzecią siłą na polskim rynku handlu paliwami.

Jest też prośba do KE

Prokuratura Krajowa zwróciła się o dokumenty dotyczące fuzji Orlenu z Lotosem również do Komisji Europejskiej. O planach wysłania wniosku do Brukseli śledczy prowadzący śledztwo w sprawie podejrzeń nieprawidłowości przy łączeniu koncernów paliwowych informowali ponad rok temu. Dlaczego to tak długo trwało?

Według ustaleń reportera RMF FM Krzysztofa Zasady przez ponad rok zespół śledczy analizował bardzo obszerny materiał dowodowy w postaci dokumentów, a także korespondencji mailowej osób uczestniczących w procesie fuzji Orlenu z Lotosem. Chodziło między innymi o ustalenie, jakich dokumentów nie ma w polskich zasobach, a może je mieć Komisja Europejska.

Unijna instytucja może odegrać dużą rolę w śledztwie, ponieważ fuzja wymagała jej zgody w związku z przepisami o koncentracji przedsiębiorstw. W ocenie śledczych Komisja ma korespondencję ze stronami tego procesu, analizy i opinie ekspertów. Śledczy badają, czy przy przejęciu Lotosu przez Orlen mogło dojść do działania na szkodę spółki i niegospodarności.

Opracowanie: