Według szacunków służb kolejowych awarię sieci trakcyjnej na fragmencie trasy Poznań - Berlin pomiędzy Nowym Tomyślem a Opalenicą uda się naprawić w poniedziałek rano. Na miejsce usterki skierowano dwa pociągi sieciowe. Przez awarię część składów dalekobieżnych jeździ objazdami.
- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
W piątek po godz. 14 doszło do obniżenia sieci trakcyjnej na fragmencie trasy kolejowej pomiędzy Nowym Tomyślem a Opalenicą (pow. nowotomyski, woj. wielkopolskie). Na tym odcinku drugi tor trasy jest modernizowany, dlatego przez usterkę wstrzymano ruch pociągów. Sieć trakcyjna została uszkodzona na odcinku około 1 km.
Marta Pabiańska z zespołu prasowego PKP PLK przekazała w sobotę PAP, że według aktualnych szacunków kolejarzy usterkę uda się naprawić w poniedziałek rano.
Nieustannie, przez całą dobę, pracują tam ekipy techniczne. Na miejsce skierowano dwa pociągi sieciowe - powiedziała. Dodała, że w piątek około godz. 21 służbom technicznym udało się ściągnąć z trasy pociąg PKP Intercity, który kilka godzin wcześniej wjechał na odcinek z obniżoną siecią trakcyjną i wplątał się w nią.
W nocy z piątku na sobotę PKP Intercity poinformowało w serwisach społecznościowych, że w związku z awarią pociągi na trasie między Warszawą i Poznaniem a Berlinem oraz między Gdynią a Berlinem kursują okrężną drogą przez Szczecin. Oznacza to wydłużenie czasu podróży o cztery godziny, ale pasażerowie nie muszą się przesiadać. Przejazdy z Poznania do Zielonej Góry oraz w relacji powrotnej odbywają się z wykorzystaniem zastępczej komunikacji autobusowej na części trasy, co wydłuża podróż o mniej więcej godzinę.
Zastępczą komunikację autobusową wprowadzili też regionalni przewoźnicy - Koleje Wielkopolskie i Polregio. W związku z utrudnieniami w ruchu PKP PLK apeluje do pasażerów o śledzenie zmian w rozkładzie jazdy na portalu pasażera oraz zwracanie uwagi na komunikaty na stacjach.


