Prezydent Francji Emmanuel Macron pojawił się na scenie Światowego Forum Ekonomicznego w szwajcarskim Davos w efektownych okularach przeciwsłonecznych. Aviatorów nie zdjął nawet w czasie przemówienia. Polityk wyjawił dziennikarzom, skąd ten element garderoby.

  • Informacje z całego świata i Polski znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Prezydent Emmanuel Macron już od kilku dni pokazuje się w okularach przeciwsłonecznych, tzw. aviatorach. Jego wtorkowe wystąpienie podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przykuło jednak uwagę mediów z całego świata na tym elemencie prezydenckiej garderoby.

Prezydent Francji, jak informował wcześniej Pałac Elizejski, ma przekrwione i opuchnięte oko. To efekt pękniętego naczynia krwionośnego. Tego typu uraz zwykle nie powoduje bólu ani zaburzeń widzenia i ustępuje w ciągu kilku lub kilkunastu dni.

"Eye of Tiger"

Sam Macron, jak przypomina "The Independent", poruszył tę kwestię kilka dni wcześniej, w czasie wizyty w bazie wojskowej w Istres, na południu Francji.

Prezydent podczas inspekcji wojsk na świeżym powietrzu zwrócił się do żołnierzy z prośbą o "wybaczenie nieestetycznego wyglądu oka". To oczywiście coś zupełnie nieszkodliwego - zaznaczył polityk.

Wystarczy zobaczyć w tym niezamierzone nawiązanie do "Eye of Tiger" [z ang. "Oko tygrysa" - przyp. red.].  Dla tych, którzy wyłapią tę aluzję, to znak determinacji - zażartował Macron, nawiązując do przeboju amerykańskiej grupy rockowej Survivor znanego z filmu "Rocky III" z 1982 roku, w którym główną rolę grał Sylvester Stallone.

Przemówienie Macrona w Davos

Emmanuel Macron podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos wygłosił bardzo ważne przemówienie. Ostrzegł przed odchodzeniem od zasad prawa międzynarodowego i wzrostem "ambicji imperialnych". Podkreślił, że odpowiedzią Europy powinno być wzmocnienie suwerenności, współpracy i skutecznego multilateralizmu. Zaapelował, by przeciwstawić się trendowi do wyznaczania kierunków przez "prawo silniejszego". Przeczytasz o tym w artykule poniżej: