Premier Donald Tusk ocenił w sobotę, że w kolejnych wyborach parlamentarnych przeciwko Koalicji Obywatlskiej wystartują łącznie trzy Konfederacje. "Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć" - stwierdził, odnosząc się do ogłoszonej w sobotniej w hali Sokół w Krakowie decyzji Jarosława Kaczyńskiego w sprawie kandydata PiS na premiera. Będzie nim Przemysław Czarnek.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze Świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Jarosław Kaczyński wyłożył karty na stół. Prezes PiS ogłosił w sobotę w hali Sokół w Krakowie, że kandydatem tej formacji na premiera będzie były minister edukacji i nauki w rządzie Mateusza Morawieckiego - Przemysław Czarnek. W tym samym miejscu PiS ogłaszał w przeszłości swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Wybory parlamentarne w Polsce odbędą się jesienią 2027 roku.

My znów z hali "Sokoła" po prezydencie Andrzeju Dudzie, po prezydencie Karolu Nawrockim, wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, przygotowanego polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy wszyscy wygrali dla Polski. Jak słyszałem, mam być maszynistą w tym pociągu. Prezes Jarosław Kaczyński jest kierownikiem - podkreślił Czarnek podczas swojego wystąpienia.

Tusk o decyzji Kaczyńskiego: Nie ma się czego bać

Wybór Jarosława Kaczyńskiego komentują politycy zarówno z obozu PiS, jak również jego oponenci polityczni. "Chce rządzić z Braunem, kobietom wyznacza jedną rolę, a szacunek do Polaków jest dla niego obcy. Przemysław Czarnek - #PrawdziwaTwarzPiS" - napisał w serwisie X rzecznik rządu Adam Szłapka.

Na ruch Jarosława Kaczyńskiego zareagował obecny premier Donald Tusk, który zamieścił wpis w serwisie X. "A więc trzy Konfederacje przeciwko nam. Nie ma czego się bać, ale nie można ich lekceważyć. Jedno jest pewne: w 2027 Polskę czeka gra o wszystko" - napisał szef rządu po sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości. 

Na wpis premiera krytycznie zareagował poseł Konfederacji Konrad Berkowicz. "W 2027 się z Wami żegnamy. Kończymy Wasze rządy - teraz w Krakowie - potem w całej Polsce. Odstawiamy Wasze rządy i uznajemy je za głęboką pomyłkę, która nie miała prawa się wydarzyć. Właśnie o to będzie toczyć się gra w 2027 roku" - napisał. 

Ziobro chwali prezesa PiS. "Świetny wybór"

Zupełnie w innym tonie o nominacji dla byłego ministra edukacji i nauki wypowiedział się natomiast przebywający na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. "Czasy są trudne. Wyzwania w kraju i na świecie są wielkie. Dlatego Polska potrzebuje dziś polityki odwagi, zdecydowania i siły. Potrzebuje premiera mądrego, ale też takiego, który potrafi twardo i bezkompromisowo walczyć o polskie sprawy. Gratulacje, Przemku. A Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu - gratulacje za świetny wybór!" - napisał w mediach społecznościowych Ziobro.

"Przemysław Czarnek, kandydat na premiera trzeciej Konfederacji" - tak z kolei decyzję prezesa PiS skomentował Adrian Zandberg z Partii Razem. 

Podobnego zdania, co Zbigniew Ziobro, jest natomiast poseł PiS Tobiasz Bocheński, który zamieścił w serwisie X wspólne zdjęcie z Przemysławem Czarnkiem. "Razem do zwycięstwa by przywrócić Polsce patriotyczny rząd. Będzie się działo!" - napisał. 

Wpis Bocheńskiego skomentowała europosłanka Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus. "Czyli zgadłam" - stwierdziła. 

Opinią na temat kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera podzielił się także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, który we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych nie krył satysfakcji. "Profesorze! Przemku! Prowadź w jedności i wygrajmy! Polska potrzebuje modernizacji i odsunięcia złych rządów!" - napisał w serwisie X. 

Komentarz w tej sprawie zamieścił w serwisie X także szef MSZ Radosław Sikorski, który nie szczędził sobie uszczypliwości pod adresem kandydata PiS na premiera. "Moim zdaniem Przemysław Czarnek jest bardzo dobrym kandydatem na premiera. Bliskiego mi Afganistanu. Tam jego koncepcje, na przykład w dziedzinie edukacji, już są realizowane" - ocenił szef polskiej dyplomacji. 

Bosak: Konfederacja nie obawia się ruchu PiS

Do komentujących nominacje dla Przemysława Czarnka od Jarosława Kaczyńskiego dołączył także przedstawiciel Konfederacji Krzysztof Bosak, który w rozmowie z PAP przekonywał, że Konfederacja nie obawia się ruchu PiS, "bo nie zmienia on nic istotnego". 

PiS jest partią Jarosława Kaczyńskiego, i to się nie zmieni. Wiemy też dobrze, że PiS proponował już kandydatów na premierów, którzy premierami nigdy nie zostawali (...). Nie jest to z naszej perspektywy ruch ani groźny, ani istotny - Przemysław Czarnek był w rządzie PiS i jest obciążony błędami tego rządu, na które nasi wyborcy patrzyli krytycznie. Myślę, że dwa lata (od utraty władzy przez PiS - PAP) to stanowczo za mało, żeby zakładać, że opinia publiczna zapomniała już wszystko, co się wtedy działo - stwierdził lider Konfederacji.