​Prezydent USA Donald Trump poinformował w sobotę, że w ciągu trzech dni amerykańskie siły zniszczyły 42 irańskie okręty. Ocenił prowadzoną od tygodnia operację przeciwko Iranowi na "15 w skali 1-10". Zapowiedział, że w sobotę nastąpi "bardzo mocne" uderzenie na Iran. Z kolei władze w Teheranie poinformowały o wstrzymaniu ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.

Wojna rozpętana przez Stany Zjednoczone i Izrael w Iranie trwa już niemal tydzień. W tym czasie zginęło sześciu amerykańskich żołnierzy. Donald Trump jest jednak zadowolony z dotychczasowych działań.

Idzie nam bardzo dobrze w Iranie. (...) Zniszczyliśmy w ciągu trzech dni 42 okręty marynarki wojennej, niektóre z nich bardzo duże. To był koniec marynarki wojennej. Zniszczyliśmy ich siły lotnicze, zniszczyliśmy ich system komunikacji - powiedział Trump na Florydzie podczas Szczytu Tarcz Ameryk.

Po czym dodał: To źli ludzie. (...) Trzeba było to zrobić. Byli blisko uzyskania broni jądrowej. Gdybyśmy w tamtym roku nie uderzyli ich bombowcami B-2 podczas operacji "Midnight Hammer", mieliby ją. Są szaleni i by jej użyli, więc wyświadczyliśmy światu przysługę - kontynuował.

Trump o stratach w ludziach: Będziemy utrzymywać to na minimalnym poziomie

Zapowiedział, że po szczycie uda się do Dover w stanie Delaware, gdzie spotka się z rodzinami sześciu żołnierzy poległych podczas operacji przeciwko Iranowi. Tego dnia do USA powrócą ciała tych wojskowych. Na wojnie zawsze tak jest. Ale myślę, że będziemy utrzymywać to na minimalnym poziomie - zapewnił, odnosząc się do strat w ludziach.

Donald Trump zapowiedział również "bardzo mocne" uderzenie na Iran, nie wykluczając całkowitego zniszczenia wybranych obszarów i grup ludzi. To odpowiedź na ostatnie działania Teheranu.

Stany Zjednoczone zwiększają swoją obecność w regionie. Jak podał think tank Amerykański Instytut Marynarki Wojennej (USNI), do operujących na Bliskim Wschodzie lotniskowców USS Gerald R. Ford i USS Abraham Lincoln dołączy trzeci okręt - USS George H.W. Bush.

W sobotę brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że USA zaczęły też wykorzystywać brytyjskie bazy do prowadzenia "operacji obronnych" na Bliskim Wschodzie przed irańskimi atakami. W regionie działa brytyjskie lotnictwo, choć rząd w Londynie zapewnia, że nie weźmie udziału w działaniach ofensywnych przeciwko Iranowi.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w piątek, że w ciągu siedmiu dni operacji przeciwko Iranowi amerykańskie siły uderzyły w ponad 3 tysiące celów związanych z tym krajem. Według danych CENTCOM zniszczono albo uszkodzono 43 irańskie okręty.

W piątek portal Axios, powołując się na swoje źródła, podał, że sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział swoim odpowiednikom z krajów arabskich, że wojna z Iranem będzie trwała jeszcze kilka tygodni.

Celem USA nie jest jednak zmiana reżimu, choć administracja prezydenta Donalda Trumpa chce, aby Iranem rządził ktoś inny. Sekretarz stanu poinformował, że USA nie prowadzą obecnie żadnego dialogu z irańskim reżimem. Rozmowy mogłyby zagrozić realizacji obecnych celów militarnych - dodał.