Cyklon Harry uderzył w Sycylię, Sardynię i Kalabrię na południu Włoch. Gwałtowne ulewy i porywisty wiatr wywołały poważne utrudnienia. W wielu miejscowościach zamknięto szkoły, urzędy, parki i obiekty sportowe. Burmistrz Katanii ocenił, że "tak trudnej sytuacji jeszcze nigdy nie było". Opady spowodowały zawalenie się części starego cmentarza w San Mauro Marchesato - około 20 trumien wpadło do wąwozu.
- Wiatr osiągał prędkość do 120 km/godz., w niektórych miejscach spadło ponad 300 mm deszczu.
- Na Sycylii zamknięto szkoły w około 150 miejscowościach.
- W Melito Porto Salvo zawaliła się nadmorska promenada, a w San Mauro Marchesato osunęła część cmentarza.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Nad Sycylią, Sardynią i Kalabrią na południu Włoch wiatr wiał w ostatnich godzinach z prędkością do 120 km/godz. W ciągu ostatnich 48 godzin spadło w niektórych miejscach ponad 300 mm deszczu.
Włoska Obrona Cywilna wprowadziła najwyższy stopień alertu pogodowego dla trzech regionów, który ma obowiązywać również w środę.
Na Sardynii i na Sycylii fale sięgają kilku metrów wysokości i wdzierają się na plaże oraz w pobliże domów mieszkalnych. Wiele dróg i mostów zostało zamkniętych.
Na Sycylii szkoły zamknięto w około 150 miastach i miejscowościach.
W Lipari na Wyspach Liparyjskich doszło do powodzi. Woda w wyniku sztormu wdała się do miasta.


