Przemysław Czarnek, decyzją prezesa Prawa i Sprawiedliwości, został kandydatem PiS na premiera w wyborach parlamentarnych, które odbędą się jesienią 2027 roku. W poprzednim rządzie był ministrem edukacji i nauki.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie główniej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
W Hali "Sokół" w Krakowie, miejscu dla Prawa i Sprawiedliwości symbolicznym, trwa konwencja partii. W krakowskiej hali dochodziło do ważnych spotkań politycznych, konwencji i zjazdów PiS. Andrzej Duda będzie naszym kandydatem na prezydenta - ogłosił tam Jarosław Kaczyński w 2014 roku. Z kolei w 2024 roku ogłosił, że kandydatem "popieranym przez PiS" jest Karol Nawrocki. Dzisiaj prezes Jarosław Kaczyński ogłosił, że kandydatem PiS na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie Przemysław Czarnek.
My tu znów z Hali Sokoła, dziś po prezydencie Andrzeju Dudzie, po prezydencie Karolu Nawrockim i za prezydentem Karolem Nawrockim wsiadamy do tego znakomicie naoliwionego, znakomicie przygotowanego pociągu szybkich prędkości, polskiego pociągu szybkich prędkości, po to, żebyśmy my wszyscy wygrali Polskę i wygrali dla Polski - mówił Czarnek. Jak słyszałem 5 minut temu, może 7, mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem pociągu jest i będzie pan prezes Jarosław Kaczyński - dodał kandydat PiS na premiera.
Przemysław Czarnek urodził się 11 czerwca 1977 roku w Kole. Poseł PiS, profesor na KUL, był ministrem edukacji i nauki w 2020 roku. Wcześniej natomiast był wojewodą lubelskim. Ma żonę Katarzynę oraz dwójkę dzieci: Julię i Mateusza. W wolnym czasie - jak sam pisze - zajmuje się ogrodem i czyta książki.
Zasłynął z takich wypowiedzi, jak m.in. "Aborcja jest zabójstwem", "Edukatorzy seksualni odpowiedzialni za próby samobójcze dzieci", "Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka, czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją", "Uderzenie w rodzinę to jest uderzenie w kobietę i od tego jest feminizm".


