Podczas prac budowlanych w centrum niemieckiego Paderborn archeolodzy natrafili na unikatowy notes z XIII–XIV wieku, doskonale zachowany w średniowiecznej latrynie. To pierwsze tego typu odkrycie w Nadrenii Północnej-Westfalii. Eksperci liczą, że rękopis rzuci nowe światło na życie codzienne i działalność kupiecką w średniowiecznej Westfalii.
- W Paderborn w Niemczech archeolodzy odkryli w średniowiecznej latrynie skórzany notes sprzed 700-800 lat, zachowany w niemal nienaruszonym stanie.
- Notes, mający zaledwie kilka centymetrów, był używany jako praktyczny notatnik przez wykształconego kupca - zapisany po łacinie kursywą na woskowych tabliczkach.
- Wśród innych znalezisk w latrynie były m.in. gliniane beczki, tkaniny i ozdobne kawałki jedwabiu, które mogły służyć jako papier toaletowy - dowód na wysoki status mieszkańców.
- Więcej najnowszych i najważniejszych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Nowa siedziba administracji miejskiej w Paderborn miała być zwykłą inwestycją budowlaną. Jednak pod warstwami ziemi kryła się wyjątkowa tajemnica.
Podczas wykopalisk archeologicznych odkryto w jednej z pięciu średniowiecznych latryn niewielki, skórzany notes. Pochodzący sprzed 700-800 lat rękopis okazał się nie tylko doskonale zachowany, ale i kompletny - co stanowi rzadkość na skalę europejską.
Brzmi to dziwnie, ale dla nas archeologów latryna to niemal zawsze skarbnica - podkreśla dr Barbara Rüschoff-Parzinger, dyrektorka ds. kultury LWL.
To właśnie dzięki hermetycznemu, wilgotnemu środowisku latryny tekst zapisany w wosku przetrwał w niemal nienaruszonym stanie przez setki lat.
Znaleziony notes mierzy zaledwie 10 na 7,5 cm (okładka skórzana) i 8,6 na 5,5 cm (drewniane tabliczki). Składa się z dziesięciu stron - osiem dwustronnych oraz dwie, pierwsza i ostatnia, pokryte woskiem jednostronnie.
Całość zamknięta była w ozdobnej, skórzanej sakiewce z klapką. Powierzchnia oprawy pokryta jest tłoczonym wzorem lilii, symbolem czystości i królewskiej łaski w średniowieczu, co sugeruje, że przedmiot należał do osoby z wyższych warstw społecznych.
Archeolodzy są zgodni, że notes może być bezcennym źródłem informacji o codzienności średniowiecznego Paderborn. Tekst, wyryty rylcem w woskowych tabliczkach, napisano po łacinie kursywą - co wskazuje na wykształconego właściciela, najprawdopodobniej miejscowego kupca.
Sposób zapisu - tekst biegnący w dwóch kierunkach, w zależności od ułożenia książki - sugeruje, że notatnik był używany spontanicznie, do szybkich zapisków. Woskowe tabliczki pozwalały wielokrotnie ścierać i nanosić nowe notatki, co czyniło notes niezwykle praktycznym narzędziem pracy dla średniowiecznego mieszczanina.
Na razie treść pozostaje tajemnicą - tekst jest trudny do odczytania, a transkrypcja i tłumaczenie zajmą jeszcze wiele miesięcy. Specjaliści mają nadzieję, że nowoczesne techniki pozwolą rozdzielić kolejne warstwy pisma i odczytać nawet te fragmenty, które były wielokrotnie ścierane i nadpisywane.
Jednym z największych pytań pozostaje, jak tak cenny przedmiot trafił do latryny. Archeolodzy wskazują, że notes mógł tam wpaść przypadkiem, choć nie można wykluczyć innych scenariuszy.
Wśród innych przedmiotów znalezionych w tej samej latrynie były m.in. gliniane beczki, fragmenty tkanin, kompletne naczynia oraz resztki koszyków. Szczególną uwagę zwracają drobno tkane, ozdobne kawałki jedwabiu, które mogły służyć jako... papier toaletowy. To kolejny dowód na wysoki status mieszkańców tej części średniowiecznego Paderborn.


