"Dziś takiej deklaracji nie usłyszycie" – odpowiedział gość Radia RMF24 Ireneusz Raś pytany o to, czy będzie kandydował na prezydenta Krakowa. "Tu nie chodzi o to, żeby ktoś mnie o to (kandydowanie) prosił. Chodzi o to, żeby zrozumieć to, co mieszkańcy powiedzieli w ostatnią niedzielę. Posłuchać ich i mieć pomysł na to, jak zszyć Kraków dziś tak rozdarty" – dodawał.
Raś zaznaczył, że widzi dyskusję, jaka toczy się na temat kandydatów na stanowisko prezydenta Krakowa. Inaczej podchodzę do tego. Wynik referendum jest głęboką przestrogą dla wszystkich ludzi. Zachęcam do większego namysłu - zaznaczał.
Wybory w Krakowie muszą być odcięte od bieżącej polityki. Inaczej będzie błąd w wyborze i będziemy mieli krótkoterminowych prezydentów - ocenił wiceminister sportu i turystyki.
Wiceminister ocenił, że problemem Aleksandra Miszalskiego było zbyt silne kojarzenie z polityką krajową.
Nie odciął się od postrzegania politycznego i nie udowodnił, że jest gospodarzem tego miasta - stwierdził Raś.
Ireneusz Raś zadeklarował, że popiera budowę metra w Krakowie, mimo ogromnego zadłużenia miasta. Oczywiście, że bym budował metro w Krakowie - powiedział. Jak tłumaczył, problemem w Polsce jest krótkoterminowe myślenie polityków. Jeden prezydent może rozpocząć budowę, ale przetnie wstęgę ktoś inny. Fundamentalnie trzeba podejść inaczej do budowania projektów - mówił.
Pytany o sposób na oddłużenie miasta, wskazał przede wszystkim na rozwój turystyki.
Jak słyszę dziś niektórych, którzy mówią, że są znużeni turystyką, to pytam: w którym kierunku ma pójść Kraków? - podkreślał.
Piotr Salak zapytał swojego gościa o przygotowywanej przez rząd ustawy o najmie krótkoterminowym. Raś przyznał, że nie udało się jeszcze przekonać całej Polski 2050 do poparcia projektu.
Mam nadzieję, że część przekonam - powiedział.
Wiceminister zapewniał, że centralny rejestr najmu krótkoterminowego jest już technicznie gotowy i ma ruszyć jesienią tego roku. Nie będzie skalpowania nikogo, spokojnie idziemy - mówił, pytany o kontrole mieszkań wynajmowanych turystom. Raś podkreślał, że nowe przepisy mają przede wszystkim ograniczyć szarą strefę i uporządkować rynek.
W rozmowie pojawił się także temat nowej opłaty turystycznej. Zdaniem wiceministra mogłaby ona wejść w życie najwcześniej od 1 stycznia 2027 roku.
To nie jest nowy podatek. To opłata turystyczno-rekompensacyjna - tłumaczył. Jak wyjaśnił, samorządy miałyby same decydować o wysokości opłaty. Według jego propozycji maksymalna stawka wynosiłaby około 11 zł za dobę.
W trzydziestu krajach europejskich to funkcjonuje. My też musimy dać gminom możliwość finansowania bezpieczeństwa i czystości - argumentował.
Ireneusz Raś odniósł się do powołania nowej wiceminister sportu Żanety Cwaliny-Śliwowskiej. Jak zaznaczył, jej obecność w resorcie ma pomóc w promocji sportu powszechnego, szczególnie wśród dziewcząt. Potrzebujemy jak najwięcej osób, które będą liderem zmiany w podejściu Polaków do sportu powszechnego - podkreślił. Dodał również, że Polska należy dziś do najmniej usportowionych krajów Europy wśród młodzieży.


