Zmiany klimatu i ekspansja człowieka na nowe tereny sprawiają, że jadowite węże coraz częściej pojawiają się w miejscach, gdzie dotąd ich nie widywano. Najnowsze badania opublikowane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) ostrzegają - już wkrótce ryzyko ukąszeń może wzrosnąć na całym świecie – również tam, gdzie do tej pory było ono znikome.
- Zmiany klimatu powodują, że niebezpieczne gatunki węży coraz częściej zbliżają się do ludzkich domów, pól i placów zabaw.
- Według WHO do 2050 lub 2090 roku węże będą przesuwać swoje siedliska, szukając wody i pożywienia bliżej zamieszkałych terenów.
- W Indiach i Chinach już teraz obserwuje się przesunięcia węży na bardziej zaludnione obszary.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Na liście najbardziej niebezpiecznych gatunków, które mogą zmienić swoje dotychczasowe siedliska, znajdują się m.in. mokasyny błotne (cottonmouth) z Ameryki Północnej, kraity z Azji oraz słynna czarna mamba z Afryki. Te węże, dotąd kojarzone z dzikimi, trudno dostępnymi terenami, coraz częściej mogą pojawiać się w pobliżu ludzkich domostw, pól uprawnych, a nawet placów zabaw czy ścieżek biegowych.
Według raportu WHO, do 2050 lub 2090 roku, zmiany klimatyczne mogą radykalnie przesunąć granice występowania tych gatunków. Węże będą szukać schronienia przed rosnącymi temperaturami i utratą naturalnych siedlisk, a jednocześnie będą zmuszone do życia bliżej ludzi - tam, gdzie dostęp do wody i pożywienia jest łatwiejszy.
Statystyki są alarmujące. Każdego roku na świecie dochodzi do około czterech milionów ukąszeń przez węże, z czego najwięcej przypadków notuje się w tropikalnej Azji Południowej. Jednak eksperci ostrzegają, że liczba ta może gwałtownie wzrosnąć, gdy jadowite gatunki zaczną pojawiać się w nowych, dotąd bezpiecznych regionach.
W Indiach, gdzie już teraz węże takie jak żmije Russella, kobry czy kraity są poważnym zagrożeniem, przewiduje się ich migrację z południa na znacznie bardziej zaludnioną północ. Podobne zjawiska mogą wystąpić w Chinach, gdzie kraity mogą opuścić lasy Yunnanu i Mjanmy, by zadomowić się w gęsto zaludnionych miastach północnych i centralnych.
Zmiany klimatu niosą ryzyko nie tylko dla ludzi, ale także dla samych węży. Gatunki takie jak koralówki z Amazonii, żmije sykliwe z Afryki czy mokasyny miedziogłowiecowe z Papui-Nowej Gwinei mogą znaleźć się na skraju wyginięcia z powodu utraty siedlisk i rosnących temperatur. Przekształcanie lasów, mokradeł i łąk w monokultury, rancza i miasta sprawia, że wiele gatunków traci swoje naturalne środowisko, a niektóre mogą nie przetrwać tej transformacji.
Wzrost liczby ukąszeń to poważne wyzwanie dla systemów ochrony zdrowia, zwłaszcza w biedniejszych, wiejskich regionach, gdzie dostęp do opieki medycznej i surowic jest ograniczony. WHO podkreśla, że konieczne jest lepsze przygotowanie służb ratunkowych, zwiększenie zapasów antytoksyn oraz edukacja mieszkańców zagrożonych terenów.
Ludzie powinni być świadomi swojego otoczenia i zwracać uwagę na wszelkie zmiany. W przypadku zwierząt takich jak jadowite węże, które mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, zawsze należy stosować środki ostrożności i unikać ryzyka - komentuje David Williams, jeden z autorów badania.
Ekspert podkreśla, że kluczowe jest noszenie zakrytego obuwia, ostrożność podczas pracy w polu, używanie latarki po zmroku oraz nieprowokowanie napotkanych węży. Dajmy im czas na opuszczenie terenu i zawsze wiedzmy, co robić w razie wypadku - dodaje Williams.


