Plany prezydenta Donalda Trumpa dotyczące budowy monumentalnego łuku triumfalnego pod Waszyngtonem wzbudzają coraz większe kontrowersje. Demokraci w Izbie Reprezentantów zapowiadają projekt ustawy, który ma uniemożliwić realizację tej inwestycji - donosi "The Washington Post". Z badań wynika, że większość Amerykanów sprzeciwia się powstaniu monumentu.
- Bądź na bieżąco. Infromacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W piątek grupa demokratów oficjalnie złoży projekt ustawy zakazującej budowy łuku triumfalnego w miejscu wybranym przez Donalda Trumpa. Nowe przepisy mają również uniemożliwić wykorzystanie środków federalnych na ten cel oraz zabronić wznoszenia podobnych monumentalnych struktur na terenach zielonych Waszyngtonu bez wcześniejszej zgody Kongresu.
Demokraci podkreślają, że będą traktować kwestię projektów budowlanych Trumpa priorytetowo, zwłaszcza jeśli po jesiennych wyborach połówkowych przejmą kontrolę nad jedną lub obiema izbami Kongresu.
Dziennik pisał już wcześniej, że administracja Trumpa nie zamierza zwracać się do Kongresu o zgodę na budowę monumentu, argumentując, że autoryzował on już powstanie podobnego projektu w wybranym miejscu ponad sto lat temu.
Projekt ma niewielkie szanse na przyjęcie przez Kongres. Republikanie powstrzymują się przed publicznym sprzeciwem wobec planów budowlanych prezydenta. Jednak część z nich zaczęła wyrażać obawy w związku ze zmianami wprowadzanymi przez Trumpa w stolicy. Pojawiają się też głosy krytyki w sprawie planu wydania milionów dolarów z pieniędzy podatników na zapewnienie bezpieczeństwa budowanej sali balowej przy Białym Domu.
W kwietniu administracja prezydenta oficjalnie zaprezentowała projekt łuku mającego upamiętnić 250-lecie Stanów Zjednoczonych. 76-metrowa budowla ma mieć na szczycie złotą statuę wolności, której "strzec" będą cztery złote lwy.
Potężny łuk - położony na końcu mostu Arlington Memorial Bridge na brzegu Potomaku po stronie Wirginii, między mauzoleum Lincolna a narodowym cmentarzem Arlington - będzie zdecydowanie górować nad budynkiem upamiętniającym Lincolna (45 m). Ma być też wyższy niż paryski Łuk Triumfalny (49,5 m).
Plany łuku od początku budzą kontrowersje i są krytykowane przez część środowisk weteranów oraz działaczy na rzecz ochrony zabytków. Argumentują oni, że łuk zasłoni m.in. widok z cmentarza Arlington oraz zakłóci pierwotną koncepcję architektoniczną stolicy.
Według badania Washington Post-ABC-Ipsos przeprowadzonego w ubiegłym miesiącu ponad połowa (52 proc.) Amerykanów jest przeciwna budowie łuku triumfalnego, a 21 proc. popiera ten projekt.
"Cmentarz narodowy w Arlington to święta ziemia, miejsce spoczynku niektórych z największych bohaterów naszego narodu" - podkreślił współautor projektu ustawy Don Beyer. "Nie do pomyślenia jest, abyśmy zbezcześcili tę uświęconą przestrzeń, budując pomnik ego Donalda Trumpa" - dodał.


