"Brakuje odwagi do podjęcia decyzji, jak ma wyglądać model po zakończeniu pilotażu, czyli jakie rozwiązania systemowe wdrożyć" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 dr Marek Balicki, komentując trwający już rekordowo długo, bo osiem lat pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Lekarz psychiatra, członek prezydenckiej Rady ds. Zdrowia, podkreślił, że w Polsce opieka psychiatryczna jest dyskryminowana.
Centra Zdrowia Psychicznego w ciągu trzech lat pokryją całą Polskę. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Michał Dobrołowicz, rządowa Rada ds. Zdrowia Psychicznego zaprezentuje dziś strategię rozwoju i model finansowania tych placówek.
O Centra Zdrowia Psychicznego pytany był dziś dr Marek Balicki, były minister zdrowia, który był gościem Piotra Salaka w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24. Lekarz psychiatra zwracał uwagę na trwający rekordowo długo, bo osiem lat pilotaż tych placówek. Jego zdaniem wynika to z "braku odwagi do podjęcia decyzji, jak ma wyglądać model po zakończeniu pilotażu, czyli jakie rozwiązania systemowe wdrożyć".
Pomysł jest, bo on został przetestowany w pilotażu. Polega na zasadniczym odejściu od powszechnie obowiązujących rozwiązań w systemie opieki zdrowotnej - mówił. Nie płacimy za procedury, za punkty, tylko płacimy za odpowiedzialność za zorganizowanie opieki dla jakiejś grupy mieszkańców. To jest zasadnicza zmiana i to wprowadziły Centra Zdrowia Psychicznego - dodał.
Po drugie, w ramach tego wynagrodzenia, zależnego od liczby mieszkańców, Centra Zdrowia Psychicznego zapewniają kompleksową usługę - oddział dzienny, oddział całodobowy, poradnię zdrowia psychicznego, opiekę środowiskową - podkreślił.
Dzisiaj nasz system opieki zdrowotnej, można powiedzieć, doszedł do ściany. Jeśli chodzi o finansowanie, mamy poważny kryzys, jeśli chodzi o zarządzanie, organizację, również mamy kryzys. Tu potrzeba odpowiedzi systemowej - mówił dr Marek Balicki na antenie internetowego Radia RMF24.
Były minister zdrowia zdaje sobie sprawę, że decyzja o reformie systemu opieki zdrowotnej - "głęboka, poważna, systemowa" - to decyzja całego rządu. Jest ona jednak obarczona pewnym ryzykiem. Największa reforma dokonała się w 1999 roku. Wiemy, że rząd Jerzego Buzka zapłacił za to w wyborach parlamentarnych w 2001 roku - przypomniał.
Lekarz psychiatra, członek prezydenckiej Rady ds. Zdrowia, jest zdania, że należy wprowadzić decentralizację. Decentralizacja, czyli przekazanie odpowiedzialności za organizację i finansowanie opieki zdrowotnej na poziom województwa - mówił, podając konkretny przykład.
Dzisiaj mamy tak, że nie wiadomo, kto odpowiada za opiekę zdrowotną w Warszawie. Prezydent Warszawy powie, że to oddział wojewódzki NFZ finansuje. Oddział wojewódzki mówi: "Ale ja nie mam tych szpitali, które ma prezydent Warszawy". A kto planuje inwestycje? Znowu wojewoda. Dzisiaj mamy rozproszoną odpowiedzialność, wszyscy przerzucają się winą, a kryzys narasta. Trzeba przywrócić odpowiedzialność i dać np. samorządom wojewódzkim finanse i szpitale - zaznaczył.
Pieniądze ma NFZ i jeśli samorządy nie mają, jedynie są właścicielami szpitali, to muszą dbać o to, żeby ich szpital pozyskał jak najwięcej środków i okazał się w tej grze jak najskuteczniejszy. To jednak nie przekłada się na skuteczność systemu i dlatego mamy kryzys. Żeby przywrócić odpowiedzialność i rozsądne decyzje na poziomie samorządu, to trzeba przekazać nie tylko szpitale, ale środki na finansowanie, żeby decyzje, które podejmuje samorząd, były spójne i racjonalne - podkreślił.


