48 reprezentacji, 104 mecze, 16 stadionów i aż 3 kraje-gospodarze: Meksyk, USA i Kanada. Nigdy wcześniej mundial nie był organizowany na tak ogromną skalę. FIFA zapewnia, że to największe sportowe przedsięwzięcie w historii futbolu. Czy jednak największe oznacza najlepsze? Problemów nie brakuje. O tym korespondent RMF FM Paweł Żuchowski.
- Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Dla kibiców oznacza to nie tylko więcej spotkań i więcej emocji, ale też gigantyczne wyzwanie logistyczne. Turniej rozciąga się na tysiące kilometrów Ameryki Północnej, a podróż między stadionami będzie i długa i męcząca. Nie ukrywajmy - również kosztowna. I to ma swoje konsekwencje - mówią korespondentowi RMF FM Pawłowi Żuchowskiemu kibice w Meksyku.
Nie widzimy kibiców z innych państw - powiedział kibic z Brazylii. Tłumaczył, że gdy był na mundialu w Katarze, tam spotykał kibiców z innych państw. I była zupełnie inna atmosfera.
FIFA podkreśla, że to największe sportowe przedsięwzięcie w historii futbolu. Czy jednak największe oznacza najlepsze?
Na podsumowanie przyjdzie czas, ale w Meksyku - borykającym się z problemami - dla wielu ludzi ważniejsze od sportowych emocji jest zwrócenie uwagi na ich problemy. W stolicy kraju protestują nauczyciele, emeryci, rodziny zaginionych, którzy prawdopodobnie stali się ofiarami gangów. W centrum miasta blokowane są ulice. W Guadalajarze sportowe emocje przykrywają pytania o działalność karteli i kryzys związany z tysiącami osób uznawanych za zaginione w stanie Jalisco.
W USA obawy przed kontrolami. Wskazywane są zaostrzone kontrole graniczne, możliwość odmowy wjazdu mimo posiadania dokumentów, długie przesłuchania na lotniskach oraz ryzyko zatrzymań związanych z polityką migracyjną USA.
Kanada w opinii kibiców na tle USA i Meksyku wypada najlepiej i najbardziej spokojnie. Szef FIFA podkreśla, że tym mundialem chce zjednoczyć świat, że nie można kontrolować wszystkiego. Dziennikarzom mówił, żeby "wyluzowali i się zrelaksowali", broniąc cen biletów na mistrzostwa świata, problemów z wizami, udziału Iranu oraz odmowy wjazdu sędziemu do USA.
Kibice, z którymi rozmawiał w Meksyku korespondent RMF FM, wątpią, by przy tak rozciągniętym mundialu udało się na terenie trzech państw utrzymać sportowe emocje i sportową atmosferę dalej niż jedynie wokół stadionów.


