Policja bada sprawę makabrycznego odkrycia na posesji w Lutoryżu na Podkarpaciu. Na działce znaleziono tam szczątki ok. 30 płodów. Jak dowiedział się reporter RMF FM, jej była właścicielka, która jest patomorfolożką, miała tłumaczyć policjantom, że zakopywała na posesji odpady medyczne.

Policjantów powiadomili właściciele działki, którzy prowadzili remont swego domu. Przygotowując teren pod wylewkę tarasu, natrafili w ziemi na ludzkie szczątki. 

Policjanci zabezpieczyli teren i sprowadzili ekipy, które sprawdziły resztę posesji. W ten sposób odkryto szczątki płodów i inne medyczne odpady. Wstępnie wiadomo, że przeleżały w ziemi co najmniej kilka lat.

Właściciele nieruchomości zeznali, że dom kupili w zeszłym roku. Śledczy dotarli do poprzedniej właścicielki, którą przesłuchano. Kobieta - z zawodu patomorfolożka - przyznała im, że pozbywała się odpadów medycznych, zakopując je na swej posesji. 

Trwa wyjaśnianie pochodzenia płodów, których szczątki znaleziono. Policja będzie też sprawdzać, dlaczego nie poddawano ich prawidłowej utylizacji. 

Dziś na miejscu znów pracują kryminalni. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.

Jako pierwsze informację o makabrycznym znalezisku w Lutoryżu podało Radio Eska. 

Opracowanie: