„To jest sukces Polski i Polaków, na pewno wszyscy będziemy czuli się bezpieczniej mając dodatkowych amerykańskich żołnierzy, ale to rzeczywiście jest efekt dobrych relacji osobistych między prezydentami (Trumpem i Nawrockim – przyp. red)” – tak szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz skomentował w Porannej rozmowie w RMF FM wczorajszą decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o wysłaniu do Polski dodatkowych 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Z kolei drugi gość Porannej rozmowy w RMF FM wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat zaapelowała o zachowanie emocji w komentowaniu tej decyzji.

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przyznał w rozmowie z Tomaszem Terlikowski, że w ostatnich dniach było zamieszanie w sprawie wojsk amerykańskich. Przydacz dodał, że Pentagon w bezpośrednim kontakcie z MON wysyłał niezbyt optymistyczne dla nas sygnały. Na szczęście udało się to wszystko - poprzez działania dyplomacji prezydenckiej, pana prezydenta i jego dobrego kontakt z panem prezydentem USA - wyprostować. I nawet uzyskać nieco więcej - podkreślił Przydasz.

Przydacz: Można mieć poczucie dobrze wykonanej pracy

Jak zaznaczył, Polska jest dla USA ważnym sojusznikiem, ale istotna jest też bezpośrednia relacja prezydentów Trumpa i Nawrockiego. Możemy mieć dziś poczucie dobrze wykonanej pracy po tej decyzji z wczorajszego wieczoru - komentował Przydacz.

Tomasz Terlikowski dopytywał swojego gościa, co dokładnie oznacza ta decyzja o wysłaniu 5 tys. amerykańskich żołnierzy. Przydacz zaznaczył, że teraz wszystko zależy od działań Pentagonu, w jakiej formule wypełni decyzję Trumpa. Zakładam minimalistyczny scenariusz, że przyjedzie 5 tys. zamiast tych 4 tys. zatrzymanych w rotacji, nie muszą to być ci sami żołnierze, ale to nie jest koniec naszych działań, zabiegamy o zmianę funkcjonowania amerykańskich żołnierzy - z rotacyjnej obecności na stałą obecność - mówił nasz gość.

Plan maksimum według Przydacza to powrót do rotacji 4 tys. żołnierzy USA plus dodatkowe 5 tys. Jak dodał współpracownik prezydenta, teraz będzie się toczyć gra dyplomatyczna i wiele będzie zależało od MON-u. Liczę, że rząd w końcu  zacznie to realizować, a nie tylko wypinać piersi do orderów, szczególnie gdy ktoś wykona za nich ciężką pracę - skwitował.

Przydacz: Były sygnały, że wieczorem pojawi się konkretny komunikat

Przydacz przyznał też, że otoczenie prezydenta nie było zaskoczone wpisem Trumpa.

Liczyliśmy na to, że prezydent, kiedy wróci z Chin i zajmie się tym tematem na bieżąco, naprostuje to zamieszanie - mówił nasz gość. Jak dodał, wczoraj były sygnały, że wieczorem pojawi się konkretny komunikat. Oczywiście nie znaliśmy treści tego komunikatu, nie wiedzieliśmy, że Trump napisze wprost, że to w wyniku świetnych relacji między prezydentami - stwierdził. I dodał, że na pewno zaskoczona była strona rządowa. Zachęcamy ja do lepszego kontaktu z nami i z USA - dodał Przydacz.

Wkrótce pełne omówienie rozmowy.

W czwartek wieczorem prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych pięć tysięcy żołnierzy.

"W związku z sukcesem wyborczym obecnego prezydenta Polski Karola Nawrockiego, którego z dumą poparłem, oraz naszymi relacjami z nim, z przyjemnością ogłaszam, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5000 żołnierzy. Dziękuję za uwagę! Prezydent Donald J. Trump" - napisał prezydent USA w swoim serwisie Truth Social.

Trump nie ujawnił w czwartek szczegółów dotyczących swojej decyzji. 

W ubiegłym tygodniu agencja Reutera poinformowała, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Z kolei CNN podał, że decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej była częścią serii ruchów mających zredukować liczbę sił USA w Europie. 1 maja Pentagon zapowiedział wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec.

Przedstawiciele polskiego rządu, w tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, dementowali informacje, by amerykański kontyngent w Polsce miał zostać zmniejszony. Szef MON mówił m.in., że reorganizacja prowadzona przez amerykańską administrację może skutkować tym, że "inne brygady będą wyznaczone do poszczególnych krajów", lecz liczebność sił w Polsce pozostanie na dotychczasowym poziomie ok. 10 tys.

Na rozmowę Tomasza Terlikowskiego zapraszamy tuż po godz. 8:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych.

Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video

Poranna rozmowa w RMF FM. Zadaj pytanie!

Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.

Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.

Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.

Opracowanie: