W czwartek w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni podpisano pierwsze umowy w ramach unijnego mechanizmu SAFE. Komentując tę sprawę w Popołudniowej rozmowie w RMF FM, rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział, że prezydencka propozycja była dużo lepsza. "Prezydent zaproponował swoje rozwiązanie, miał prawo zawetować" - przyznał Leśkiewicz. "Prezydent nie żałuje, że zawetował SAFE" - dodał.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Podpisano pierwsze umowy finansowane z unijnego programu SAFE. W siedzibie Dowództwa Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie na Mazowszu odbyła się z tej okazji uroczystość, w której wziął udział m.in. premier Donald Tusk.
Rafał Leśkiewicz w Popołudniowej rozmowie w RMF FM powiedział, że prezydent w żaden sposób nie żałuje, że zawetował ustawę o SAFE. Projekt prezydencki był dużo lepszym rozwiązaniem od tego, co zaproponował rząd, czyli podpisaniem pożyczki zadłużającej nas na kilkadziesiąt lat na setki miliardów złotych - przyznał rzecznik Karola Nawrockiego.
Mogliśmy nie pożyczać, korzystać ze środków wygenerowanych przez NBP - zaznaczył Leśkiewicz, dodając jednocześnie, że mamy ponad 550 ton złota. Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM przypomniał, że prezes NBP Adam Glapiński na jednej z konferencji prasowych mówił, że możemy z tych rezerw korzystać, by sfinansować potrzeby zbrojeniowe.
Proponowaliśmy rozwiązanie, które nas dodatkowo nie zadłuży - podkreślił rzecznik prezydenta.
Premierzy Polski i Wielkiej Brytanii, Donald Tusk i Keir Starmer, podpisali w środę traktat o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Traktat dotyczy m.in. współpracy militarnej, w tym wspólnych ćwiczeń wojskowych, a także kooperacji przemysłów zbrojeniowych.
Prezydent nie trzymał treści uzgodnionej umowy, otrzymaliśmy ogólną informację na temat tego, co jest przedmiotem negocjacji, ale chcieliśmy otrzymać treść ustalonego porozumienia. Dostaliśmy kalendarium, nie dostaliśmy treści dokumentu - powiedział Leśkiewicz.
Czy my musimy się o takie rzeczy dobijać? Konstytucja jasno mówi, że rząd i prezydent współpracują w sprawach polityki zagranicznej - powiedział Leśkiewicz. Pan prezydent jest częścią tego procesu. Rząd ma obowiązek współpracować z panem prezydentem. W sprawach bezpieczeństwa nie powinno być takiego podstawiania sobie nogi - podkreślił rzecznik.
Nie ulegajmy sztucznej narracji, że prezydent tego nie podpisze, bo powiedział, że nie zna dokumentu. Prawdą jest, że nie zna, rząd nie przekazał treści. Nieprawdą jest, że prezydent ma jakieś obiekcje, co do ogólnych działań związanych z bezpieczeństwem na arenie międzynarodowej - wyjaśnił Leśkiewicz.
Wkrótce pełne omówienie rozmowy.


