Izrael na krawędzi dyplomatycznego konfliktu z Organizacją Narodów Zjednoczonych. Po tym, jak ONZ zapowiedziała wpisanie państwa żydowskiego na "czarną listę" podmiotów odpowiedzialnych za przestępstwa seksualne podczas konfliktów zbrojnych, ambasador Izraela przy ONZ Danny Danon ogłosił zawieszenie stosunków z sekretarzem generalnym Antonio Guterresem.
- Ambasador Izraela przy ONZ, Danny Danon, ogłosił zawieszenie stosunków z sekretarzem generalnym ONZ, Antonio Guterresem.
- Ma to związek z planowanym umieszczeniem Izraela na "czarnej liście" za rzekome przestępstwa seksualne podczas konfliktów zbrojnych.
- Decyzja ONZ nie została jeszcze oficjalnie zatwierdzona, ale ma zostać ogłoszona w najbliższych dniach.
- Zarzuty dotyczą przemocy seksualnej wobec więźniów Hamasu, w tym potwierdzonych przypadków przez nagrania z kamer w bazie wojskowej.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Ambasador Izraela przy ONZ, Danny Danon, w ostrych słowach ogłosił zawieszenie stosunków z sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, Antonio Guterresem. Powodem jest planowane umieszczenie Izraela na "czarnej liście" podmiotów odpowiedzialnych za przestępstwa seksualne podczas konfliktów zbrojnych.
Jak donosi agencja AFP, decyzja ONZ nie została jeszcze oficjalnie ogłoszona, jednak - według portalu Times of Israel - ma to nastąpić w najbliższych dniach. W reakcji na te doniesienia ambasador Danon opublikował nagranie wideo na portalu X. Skończyliśmy już z tym sekretarzem generalnym - powiedział.
ONZ dodał Izrael do czarnej listy sprawców przestępstw seksualnych podczas konfliktów (...). Zrównanie demokratycznego państwa izraelskiego z terrorystami z Hamasu to najnowszy akt podłości. Izrael chroni swych obywateli, podczas gdy Hamas dopuszcza się masakr, gwałtów i porwań - podkreślił ambasador.
Według informacji Times of Israel, zarzuty ONZ dotyczą licznych przypadków stosowania przemocy seksualnej wobec uwięzionych w Izraelu bojowników Hamasu. W jednym z przypadków, grupa izraelskich żołnierzy została aresztowana po tym, jak nagrania z kamer przemysłowych potwierdziły oskarżenia o przemoc seksualną wobec palestyńskiego więźnia w bazie wojskowej Sde Teiman na pustyni Negew.
Ambasador Danon w rozmowie telefonicznej z Times of Israel zaznaczył, że rząd izraelski nie otrzymał od ONZ "konkretnych skarg", na które mógłby odpowiedzieć. To posunięcie ma charakter polityczny - dodał, sugerując, że decyzja ONZ nie opiera się na rzetelnych dowodach, lecz jest elementem szerszej gry politycznej.
Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, już w ubiegłym roku ostrzegał Izrael, że grozi mu umieszczenie na liście państw odpowiedzialnych za przestępstwa seksualne podczas konfliktów zbrojnych. Organizacja przedstawiła konkretne kroki, które Izrael powinien podjąć, by uniknąć tej sankcji - m.in. prowadzenie śledztw po złożeniu "wiarygodnych skarg" oraz zapewnienie przedstawicielom ONZ pełnego dostępu do monitorowania sytuacji i udzielania pomocy humanitarnej.
Danon zapewnia, że Izrael zrobił wszystko, by spełnić te wymagania. Spotykał się z Pramilą Patten, specjalną przedstawicielką Guterresa ds. przemocy seksualnej w konfliktach, a izraelskie władze podejmowały działania mające na celu wyjaśnienie wszelkich zarzutów.
Misja dyplomatyczna Izraela przy ONZ poinformowała, że zerwanie stosunków z sekretarzem generalnym oznacza w praktyce "zamrożenie" kontaktów z biurem Guterresa aż do końca jego mandatu, czyli do 31 grudnia 2026 roku. To bezprecedensowy krok, który może mieć poważne konsekwencje dla relacji Izraela z organizacją międzynarodową.
Nie jest to pierwszy raz, gdy Izrael znajduje się na celowniku ONZ. W czerwcu 2024 roku Organizacja umieściła państwo żydowskie, wraz z Hamasem, na "liście wstydu" obejmującej podmioty odpowiedzialne za łamanie praw dzieci w konfliktach zbrojnych. ONZ umieściła się dzisiaj sama na czarnej liście historii, dołączając do zwolenników morderców Hamasu - komentował wówczas premier Izraela Benjamin Netanjahu.
W marcu 2024 roku izraelski minister spraw zagranicznych Israel Katz stwierdził, że pod rządami Guterresa ONZ stała się "organizacją antysemicką i antyizraelską", która "pobudza terroryzm". Jeszcze wcześniej, w październiku 2023 roku, Izrael wezwał sekretarza generalnego do rezygnacji po jego słowach na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, że "atak Hamasu nie wydarzył się w próżni".


