To była nieudana inauguracja piłkarskich mistrzostw świata w wykonaniu Portugalii. Podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca Roberto Martineza zaliczyli niemałą wpadkę, remisując 1:1 z Demokratyczną Republiką Konga.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Dla Demokratycznej Republiki Konga był to pierwszy mecz na mistrzostwach świata od 1974 roku. Wówczas kraj ten nosił nazwę Zair i poniósł trzy porażki. Teraz ekipa z Afryki niespodziewanie wywalczyła remis w starciu ze zdecydowanym faworytem - Portugalią.

W drużynie DRK zagrał środkowy obrońca Widzewa Łódź - Steve Kapuadi. To drugi piłkarz klubu ekstraklasy, który zaprezentował się na tym turnieju. Wcześniej w zespole Iraku wystąpił pomocnik Amir Al-Ammari z Cracovii.

Usypiający styl gry Portugalii

Portugalia rozpoczęła grę w imponującym stylu, spychając rywala do głębokiej obrony. Podopieczni Roberto Martineza potrzebowali niespełna sześć minut, aby objąć prowadzenie. Z lewego skrzydła dośrodkował Pedro Neto, a Joao Neves precyzyjnym strzałem głową posłał piłkę do bramki.

Z upływem czasu Portugalczycy nie forsowali już tak wysokiego tempa i koncentrowali się na wymianie podań, które nie prowadziły do stworzenia dobrych okazji strzeleckich. Ten usypiający nieco sposób gry nie był dobrym pomysłem.

Piłkarze z Konga zaczęli przeprowadzać akcje ofensywne, oddawać strzały i w ostatniej z doliczonych pięciu minut do pierwszej połowy doprowadzili do wyrównania.

Gol ten był bardzo podobny do tego, jakiego zdobyli Portugalczycy - precyzyjnie dośrodkował Arthura Masuaku i Yoane Wissa oddał skuteczny strzał głową. To była pierwsza bramka dla DRK w finałach mistrzostw świata.

W 55. minucie Joao Cancelo efektownym strzałem przewrotką posłał piłkę do siatki, ale gol nie został uznany, gdyż Portugalczyk był na spalonym.

W 68. minucie szansę na zdobycie bramki miał Cristiano Ronaldo, jednak jego strzał z kilku metrów był jednak minimalnie niecelny. Pięć minut później strzelał z niemal tego samego miejsca i znowu piłka przeleciała tuż obok słupka. Dla Portugalczyka był to 23. występ na mistrzostwach świata w szóstym kolejnym turnieju.

Generalnie jednak reprezentanci Demokratycznej Republiki Konga bardzo mądrze się bronili i bez większych problemów utrzymali remisowy wynik.

Portugalia - Demokratyczna Republika Konga 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Joao Neves (6.), 1:1 Yoane Wissa (45+5.).

Żółte kartki: Portugalia - Bernardo Silva, Nelson Semedo, Tomas Araujo; Demokratyczna Republika Konga - Chancel Mbemba.

Sędzia: Abdulrahman Al-Jassim (Katar).

Widzów: 68 777.